Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
72 posty 1191 komentarzy

O.R.B.O - OBYWATELSKI RUCH BIERNEGO OPORU

Paulus Aquarius - NASZA BIERNA AKCEPTACJA – TO ZGODA NA POSTĘPOWANIE RZĄDZĄCYCH PSYCHOPATÓW !!!

72. rocznica ATOMOWEJ ZBRODNI JANKESÓW

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Atak atomowy na Hiroszimę i Nagasaki – jedyne w historii dwa przypadki użycia broni atomowej do działań zbrojnych. Ataków dokonały Stany Zjednoczone na Japonię w 1945 roku: 6 sierpnia Hiroszimie oraz 9 sierpnia w Nagasaki.

 

 

 Hiroszima i Nagasaki to niejako debiut zbrodniczej działalności na niespotykaną wcześniej skalę.

Jeśli uwzględni się liczbę zabitych w stosunku do całej populacji, to Hiroszima i Nagasaki pozostają najkrwawszymi nalotami II WŚ: w wypadku Hiroszimy było to co najmniej 30% zabitych, a Nagasaki nawet 50%

 Nie był to jednak najbardziej krwawy ataki lotniczy podczas II wojny światowej. Więcej ludzi zginęło 9/10 marca 1945 roku podczas nocnego nalotu dywanowego na Tokio przy użyciu bomb zapalających – straty (głównie w wyniku burzy ogniowej) wyniosły ok. 120 tys. osób Najkrwawszym atakiem w Europie była seria nalotów na Drezno 13/14 lutego 1945 roku. Liczba ofiar jest jednak trudna do oszacowania, ponieważ nieznana jest liczba uchodźców z Prus Wsch., którzy znaleźli się w mieście podczas nalotu

Tak czy siak sprawcami wszystkich w.w. zbrodni, których ofiarami byli w większości cywile było lotnictwo amerykańskie (w przypadku Drezna, wspomagane przez blisko spokrewnionych genetycznie z Hamburgerami Anglików.)

Wydaje się, że po tym spektakularnym spopieleniu japońskich cywilów 72 lata temu, USA utrzymały formę w bestialskim mordowaniu cywilów na całym Świecie aż do dnia dzisiejszego...

 

 

 

 

 Dziś prezydent kraju, który dokonał tej zbrodni bez precedensu ma czelność wypowiadać takie oto słowa:

"Co najważniejsze, Stany Zjednoczone i Izrael mogą oświadczyć jednym głosem, że Iranowi nigdy nie wolno pozwolić na posiadanie broni nuklearnej - nigdy..."

Tak na marginesie...Nie chciałbym być tutaj złym prorokiem ale sporo wskazuje na to, że za Trumpem stoją ludzie, którzy naprawdę chcą "odpalenia" Iranu. Konsekwencje ataku na Iran byłyby nieobliczalne.

Więcej na ten temat w mojej notce:

orbo.neon24.pl/post/138604,trump-bomba-jadrowa-i-iranofobia

 

Podobne groźby docierają także do Korei Połnocnej

Prezydent Chin Xi Jinping podczas spotaknia z Donaldem Trumpem na Florydzie powiedział, że problem istnieje, zapowiedziały jednak, że chciałyby go rozwiązać "w sposób pokojowy". Zdaniem prezydenta USA to za mało. Trump napisał na Twitterze: "Korea Północna prosi się o kłopoty. Jeśli Chiny zdecydują się pomóc, to świetnie. Jeśli nie, poradzimy sobie sami!".  

To się nazywa subtelna dyplomacja w stylu : "Twój kraj ma własne interesy narodowe ? Zostanie zniszczony ! ...

... :)

 

 Ps.

Obecnie na świecie jest około 15 tysięcy głowic nuklearnych. Mają je: USA, Rosja, Wielka Brytania, Chiny, Francja, Indie, Pakistan, Izrael i Korea Północna. 


 

 

 HISTORIA POKAZUJE ŻE ATAKU AMERYKI UNIKAJĄ KRAJE, KTÓRE ZDĄŻYŁY ZAOPATRZYĆ SIĘ W BROŃ JĄDROWĄ ...

 

 

 

 

 I na koniec pytanie :


Czy Rosja istniałaby dzisiaj, gdyby nie dotrzymała parytetu posiadania swoich nuklearnych zasobów na równi z USA?

 

 

 

 

 

 

KOMENTARZE

  • 5*
    Syjonistyczni zbrodniarze mieli dwa cele:
    - sprawdzić skutki wybuchu bomby atomowej na ludziach,
    - przestraszyć ZSRR swoimi możliwościami militarnymi.

    Po zrzuceniu bomb na Hiroszimę i Nagasaki (były to bomby wykradzione Niemcom, własna, amerykańska, została zdetonowana w lipcu 1945r na pustyni w Nowym Meksyku) syjoniści z USA praktycznie wyzbyli się broni atomowej i nie byli w stanie zagrozić ZSRR atakiem nuklearnym.

    Nie jest prawdą, że USA w 1947r. posiadały 13 bomb atomowych.
    Po skończu wojny w 1945r. przez dwa lata utrzymywano armie aliantów oraz niemieckie wojska w niewoli w gotowości bojowej do ataku na ZSRR. Jednak postępy prac nad bronią jądrową w ZSRR uniemożliwiły syjonistom taki atak.
  • @Rzeczpospolita 19:33:49
    Dziękuję za cenne info zawarte w Pana komentarzu !
    Pozdrawiam
  • Altruizm USA zwala z nóg!
    Od wojny mity bohaterów wojennych z USA, osiągnęły niebotyczne rozmiary. Ich „bohaterstwo” było największe na świecie. Nikt ich głoszonym bredniom nie był i nie jest w stanie dorównać. I tak oto swoje tchórzostwo, swoje ludobójstwo, z pomocą mediów, przerobili na szlachetne bohaterstwo obrony demokracji.
    By podkreślić swoją mocarność zamordowali dwa cywilne miasta: Hiroszimę i Nagasaki. Zrobili to dla dobra Japończyków. W tych miastach nigdy nie było wojska, zostały wybrane losowo, to były nic nie znaczące miasta, nie było w nich nawet znaczącego przemysłu, ale dla bohaterów z USA, było to doskonałe miejsce wypróbowania mocy bomb atomowych na żywych ludziach. Jednym uderzeniem zamordowali natychmiast 300 tysięcy ludzi! W przeciągu roku w męczarniach choroby popromiennej umarło ponad 200 tysięcy ludzi. Zrobili to dla dobra ludzkości, dla dobra Japończyków!
    Zdaniem ludobójców z USA, to bomby atomowe zakończyły wojnę i dzięki temu zostało zabitych mniej Japończyków! Do dziś Japończycy są „wdzięczni USA” za to ludobójstwo. Od 1945 roku do tej pory altruiści z USA okupują Japonię! Tak samo jak okupują Niemcy, Włochy!
    USA jako jedyne państwo na świecie użyło bomby atomowej przeciw cywilnym ludziom, nie z powodu swojego altruizmu, ale by przestraszyć ZSRR, zatrzymać ich marsz na Tokio. Nie dali rady przestraszyć ZSRR, już w roku 1949 ZSRR miał bombę atomową. W roku 1953 ZSRR miał bombę wodorową o dwa lata wcześniej niż USA, którą zrzucili z samolotu i ten fakt burzy mit o ukradzionych z USA planach.
    Noam Chomsky powiedział kiedyś: „Jeśli prawo trybunału norymberskiego zostałoby zastosowane, wówczas każdy powojenny prezydent Stanów Zjednoczonych byłby powieszony. Moralność w sprawach międzynarodowych w USA jest zasadniczo na poziomie nie wyższym niż za czasów Dżyngis-chana".
  • We dwoje zawsze raźniej...
    Japonia to taka Polska, tyle, że na Azji. I los ciężki i ich charaktery samurajskie to wielu narodowych nieszczęść się przyczyniły.

    Najpierw ich Amerykanie podstępem w wojnę światową wciągnęły, same atak na Perl Harbor z żydowskim sprytem prowokując, by ich potem atomem zbombić. A po atomowych wybuchach, gdy pyły popromienne z pola walki już opadły, żydki amerykańskie zgotowały im w latach 90tych gospodarczą katastrofę, straconą dekadę, całkiem jak u nas na Ojczyźnie ten kutasina Balcerek nam zrobił.

    Dlatego też Żółtki bardzo sympatyczne nam się wydają, poprzez zbierzność naszych nieszczęść narodowych i że tych samych ciemiężycieli mamy. Japsy to naszcze bratnie dusze w historycznych porażkach, a we dwóch looserów to zawsze rażniej na tem globusie.

    Mimo współczucia dla Japsów, to my jednak, wojska zmechanizowane, lubiejemy bardzo bomby atomowe. Wyręczają one nas i nic już w polu nie trzeba robić. Strat w walce nie ponosi się wcale, a linia frontu sama się na naszą korzyść przesuwa. Jakbyśmy tak odpowiednj kilotonaż nuklearny posiadali, moglibyśmy na Berlin to spuścić. Niemce i tak już są trupy, ino jeszcze nie całkiem to do nich dotarło. Będą się jeszcze z kilka latek męczyć w okowach koziojebnego szariatu, toć już lepiej dla nich od razu i szybko od atomowrgo wybuchu zginąć. Bomby atomowe mają swoje zalety.
  • @Pan podporucznik 20:40:49
    Biedni japończycy.
    "Najpierw ich Amerykanie podstępem w wojnę światową wciągnęły, same atak na Perl Harbor z żydowskim sprytem prowokując,"
    gdy tymczasem japończycy to pokojowy naród, sąsiadów szanujący, który nigdy sam wojny nie wszczynał.

    Korea, Mandżuria, Mongolia, Chiny - to zapewne także za każdym razem ich podstępnie prowokowano.
  • @programista 21:09:03
    "Korea, Mandżuria, Mongolia, Chiny - to zapewne także za każdym razem ich podstępnie prowokowano."

    To prawda, że militaryści są we wszystkich krajach, a ci japońscy należeli do tych najbardziej brutalnych. Nie zmienia to faktu, że mordowanie przez jankesów, w odwecie czy z innych pobudek, bezbronnych japońskich cywilów - szczególnie w taki sposób - jest absolutnie niedopuszczalne i haniebne z punktu widzenia etyki wojskowej i prawa konfliktów zbrojnych (łac. ius in bello, prawo w czasie wojny) - międzynarodowego prawa humanitarnego.
  • +5
    Celne wnioski. Kto dał prawo USA do decydowania kto ma mieć broń atomową, chemiczną, czy biologiczna ? Tą ostatnią tj. chemiczną i biologiczną ma tez USA i użyła jej przeciw swojemu narodowi. Raz w walce z Indianami, rozdając zakażone wirusem ospy pledy. Drugi raz rozsyłając bakterie wąglika pocztą po amerykańskich urzędach.
  • @Paulus Aquarius 21:45:13
    Panie Akwarium, na wojnie nie ma cywilów. Podług prawa wszystkich znanych nam państw, na wypadek wojny każden zdolny do noszenia broni mężczyzna objęty jest obowiązkiem czynnej służby wojskowej i jest zmobilizowany. Chyba, że jest dziadkiem, kaleką, dziecięciem lub babą.

    Japońce byli w stanie wojny i każden dorosły Żòłtek był żołnierzem. A młodociane Żółtki oraz ich babiniec, całkiem jak u nas na Ojczyźnie, były wsparciem i supportem dla walczących mężczyzn. Tem samem zrezygnowały te resztki cywilów dobrowolnie ze swego cywilnego statusu, stając się bojownikami. Bomby atomowe nie zabiły więc cywilów, lecz aktywnie lub pasywnie walczących żołnierzy, tyle międzynarodowe prawo wojenne.

    Ale mniejsza o jurysprudenckie dywagacje. Jakby te bomby atomowe faktycznie skuteczne były, to inne bomby, te chemiczne, biologiczne i inne, wcale nie byłyby potrzebne. U nas, na jednostce, każden ma na służbie swego Berylka, ale już nie nosi z sobą dodatkowo innej, alternatywnej broni, bo i po co. Berylki nam starczają.

    Fakt, że alternatywne bomby istnieją w arsenałach świadczy o tem, że atomówka nie jest skuteczna. Widać, że coś z tymi nuklearnymi technologiami jest nie halo. Może te bomby wcale nie istnieją, albo może zakrzywiają czasoprzestrzeń przy eksplozji. W przeciwnem razie rzydki amerykańce dawno by ich już użyły i to setki razy.

    Fakt, że od Nagasaki nic nie zbombiono świadczy o tem, że albo Amerykanie są narodem o wysokiej moralności i etyce na polu walki, w co my tutaj na jednostce nie umiemy jakoś uwierzyć, albo też te atomówki nie działają jak trzeba. Najpewniej mają te bomby jakieś tajemne efekty uboczne. Jako inwestygacyjny dziennikarz tem właśnie wątkiem trzeba by się zająć.
  • @
    Pdsumujmy zatem te opowiadania wojenne powyższych …:

    „Sprawcami wszystkich w.w. zbrodni, których ofiarami byli w większości cywile było lotnictwo amerykańskie.
    USA utrzymały formę w bestialskim mordowaniu cywilów na całym Świecie aż do dnia dzisiejszego .
    USA powinny de facto zostać skazane za zbrodnie wojenne.
    Po zrzuceniu bomb na Hiroszimę i Nagasaki (były to bomby wykradzione Niemcom, własna, amerykańska, została zdetonowana w lipcu 1945r na pustyni w Nowym Meksyku) syjoniści z USA praktycznie wyzbyli się broni atomowej i nie byli w stanie zagrozić ZSRR atakiem nuklearnym.
    Zdaniem ludobójców z USA, to bomby atomowe zakończyły wojnę i dzięki temu zostało zabitych mniej Japończyków!
    W roku 1953 ZSRR miał bombę wodorową o dwa lata wcześniej niż USA, którą zrzucili z samolotu i ten fakt burzy mit o ukradzionych z USA planach. (Tylko ze rodzinę Rosenbergów skazano na śmierć za kradzież planów bomby z USA w roku 1951. Pewnie przez pomyłkę?)
    Najpierw japończykow Amerykanie podstępem w wojnę światową wciągnęły, same atak na Perl Harbor z żydowskim sprytem prowokując, by ich potem atomem zbombić.
    Tą ostatnią tj. bombę chemiczną i biologiczną ma tez USA i użyła jej przeciw swojemu narodowi. Raz w walce z Indianami.”

    Mogę też dodać, że rodziny „mitycznych” komunistów żydowskich Rosenberg spokrewnionych z Hillary Clinton wcale nie było.
    Tymczasem, Ethel Greenglass Rosenberg i Julius Rosenberg – amerykańskie małżeństwo, związane z Partią Komunistyczną USA (później reprezentowaną przez Hillary na kursach w ZSRR) „niwinnie” zostało oskarżone , osądzone i skazane na śmierć w r.1951 za szpiegostwo na rzecz Związku Radzieckiego i przekazywanie radzieckim agentom tajemnic dotyczących broni jądrowej.

    W ogóle, cała II WŚ została zaplanowana i zorganizowana przez „imperialistów amerykańskich” którym z pewnością zależało na tym, aby żydo-komuniści wymordowali ponad 250 MILIONÓW swoich własnych ziomków na terenach opanowanych przez dobrych wujków „Reformatora Rolnictwa” (Stalina) w ZSRR oraz Reformatora Kultury (Mao Tse-tunga w Chinach).

    Nie dodawałbym do tych lewicowych wypocin, gdyby nie fakt, że moja „BIERNA AKCEPTACJA” byłaby zgodą na postępowanie w/cytowanych PSYCHOPATÓW !!!

    A kiedy był czas w zeszłym tygodniu na pisanie Listów Otwartych wyrażających oburzenie na Syjonistów amerykańskich, którzy narzucali sankcje na polskich rolników, to ani jeden z nich nawet nie pisnął!
  • To była zbrodnia wojenna!
    Celem tego ataku była ludność cywilna w związku z tym była to zbrodnia wojenna.
  • @Zdzich 01:26:14
    Notka była o bezprecedensowych zbrodniach USA a Ty jak zwykle z jakimś lewactwem wyjeżdżasz... Skoroś taki prawak to idź się lepiej pomodlić za wszystkie ofiary swojego ulubieńca wujka sama...
    ... A nie trza było tyle oglądać w młodości holiłódzkich filmów o bohaterach hamerykańskich, to byś nie miał spaczonej wizji świata i byś nie kwiczał za każdym razem jak się porządnie udowadnia tezy o tym , że USA to najbardziej zbrodnicze imperium w historii...
  • @Autor
    Warto dodać,ze te bandyckie państwo testowało broń atomową na swoich żołnierzach.Znana jest operacja "Teapot" która miała na celu odpowiedź na pytania jaka dawka promieniowania uniemożliwia działania wojska? Czy użycie sił konwencjonalnych po wybuchu jądrowym jest w ogóle możliwe?

    Decyzję o przeprowadzeniu takich testów zatwierdził 30 sierpnia 1954 r. prezydent Dwight Eisenhower, "bohater" wojenny z czasów drugiej wojny światowej.W ramach operacji Teapot, trwającej od lutego do maja 1955 roku na rozległym, pustynnym poligonie o nazwie „Nevada Test Site” zdetonowano w sumie 14 ładunków jądrowych.
    Pierwsza z prób odbyła się 18 lutego. W ramach manewrów Desert Rock VI na pustyni zgromadzono około 8 tys. żołnierzy, a w południe czasu lokalnego bombowiec B-36 zrzucił pierwszą podczas operacji bombę atomową. Był to ładunek Wasp o mocy 1,2 kilotony.

    Amerykański Instytut Badań nad Rakiem ocenia, że bezpośrednim skutkiem operacji Teapod było co najmniej 13 tys. zachorowań na raka tarczycy i co najmniej 650 zgonów.

    Jak widać te żydowskie bydlaki nie wahali się mordować własnych obywateli w celu osiągnięcia swych bandyckich korzyści
  • @Zdzich 01:26:14
    Szkoda gadać.
    Nie dość, że artykuł bzdurny, to komentarze mogą przyprawić o depresję, bo nie sądzę, że ich autorzy mają za zadanie osiągnąć nimi jakiś cel.

    Komunizm radziecki wymordował ze 100 milionów ludzi, Rosjan głównie.
    Pod nóż poszły całe rodziny, a nawet narody, o warstwach społecznych wspominając.
    Dla takich, jak tutaj, komentatorów przewidywał tylko likwidację, nawet nie łagier.
    No chyba, że byliby na etacie CzeKa, wtedy likwidacja partiami co 5 lat.

    Komunizm chiński z ich rewolucją kulturalną, to też straszna ilość ofiar, że o spodleniu i zniszczeniu wielowiekowego dorobku wspomnę.

    Komunizm Pol Pota, to utylizacja w męczarniach 1/3 narodu a spodlenie całego.
    Powodem uboju (bo tak trzeba to nazwać) było między innymi noszenie okularów czy znajomość języka obcego.
    A na samym początku wszystkich wygnano z miast.

    Zbrodnie - tak, zbrodnie nie działania wojenne - Wielkiej Brytanii, Francji, a nawet Włoch, to też miliony.

    Niemiecki socjalizm narodowy trzeba też wypomnieć, zwłaszcza w kontekście Drezna.

    Wracając do Japonii.
    W zasadzie prowadziła wojnę totalną, wystarczy wspomnieć Nankin z zawodami w gwałceniu i mordowaniu kobiet, czy ścinaniu głów przy pomocy miecza.
    O głodzie, upodleniu, itp. tylko wspomnę.
    Warunki w obozach jenieckich Japonii poniżej krytyki, do tego masowe porywanie kobiet, np. koreańskich do burdeli i osławiona jednostka eksperymentująca medycznie na ludziach.
    Po obejrzeniu filmu chińskiego o tym, co się tam działo, młodzi japońscy studenci stwierdzili, że to nie możliwe, żeby ich wojsko takie rzeczy robiło.
    Po prostu nie mogli przyjąć tego do wiadomości - psychika ludzka ma takie właściwości obronne.
    To znaczy ci, którzy nie zemdleli lub nie wyszli w trakcie seansu nie do zniesienia.

    Dalej.
    Znana jest zaciętość i poświęcenie Japończyków dla cesarza i państwa.
    Czy cesarz poddał by się z akceptacja bezwarunkowej kapitulacji???
    Wątpię czy by samuraje pozwolili.

    Sami wiemy ile jest w stanie zrobić jeden terrorysta.
    Co zatem mogło zrobić kilkaset tysięcy zdeterminowanych potomków samurajów, których zaszczytem było umrzeć (cóż za podobieństwo do nas Polaków).

    No i zimna kalkulacja.
    Ile warte jest życie wroga, jego żołnierza, jego rodziny, w porównaniu z życiem własnego żołnierza????
    Jak to liczyć.
    Każdy normalny naród nigdy nie postawi znaku równości.
    Niemcy sobie liczyli 1 do 50 na przykład.

    Zatem, gdyby stosować ich własną miarę, to strata 1000 żołnierzy własnych oraz sojuszniczej ludności jest warta poświęcenia 50 tys. wrogów.
    A jakie były straty w Dreźnie???

    Dalej.
    Zginęło w obu wybuchach jądrowych około 120 tys.
    Stosując przelicznik "niemiecki" mamy równowartość 2400 żołnierzy własnych lub sojusznika.

    Trzeba uwzględnić tu ofiary następnych miesięcy wojny ze strony japońskiej, w tym ludności cywilnej, straty w wyniku inwazji na wyspy liczone w setkach tysięcy, straty w wyniku wojny partyzanckiej, w końcu straty w ludności cywilnej internowanej przez Japończyków oraz straty w obozach jenieckich.
    No i straty ludności na terenach okupowanych w Mandżurii, na Wyspach i w Chinach.

    Jakby nie liczyć, to matematyka wskazuje precyzyjnie powód użycia broni nuklearnej.

    Ja nie rozumiem, jak nienawiść do Amerykanów może powodować pisanie wierutnych, wręcz rozśmieszających w swym tragizmie, bzdur.

    Nie żebym usprawiedliwiał ewidentne zbrodnie, jak napaści w ramach "misji pokojowych", ale trzeba znać właściwą miarę rzeczy.
  • @AlexSailor 14:30:49
    Nie masz racji pisząc: "Znana jest zaciętość i poświęcenie Japończyków dla cesarza i państwa.
    Czy cesarz poddał by się z akceptacja bezwarunkowej kapitulacji???
    Wątpię czy by samuraje pozwolili."

    Intelligence data, revealed in the 1980s, showed that the contingency plans for a large-scale US invasion (planned for no sooner than November 1, 1945) would have been unnecessary. Japan was working on peace negotiations through its Moscow ambassador as early as April of 1945. Truman knew of these developments because the US had broken the Japanese code years earlier, and all of Japan’s military and diplomatic messages were being intercepted. On July 13, 1945, Foreign Minister Togo said: “Unconditional surrender (giving up all sovereignty, especially deposing the Emperor) is the only obstacle to peace.”
    A large segment of the Japanese cabinet was ready in the spring of 1945 to accept substantially the same terms as those finally agreed on.” In other words, Stimson felt that the US had unnecessarily prolonged the war.
    Shortly after WWII, military analyst Hanson Baldwin wrote:

    “The Japanese, in a military sense, were in a hopeless strategic situation by the time the Potsdam Declaration (insisting on Japan’s unconditional surrender) was made on July 26, 1945.”
    Admiral William Leahy, top military aide to President Truman, said in his war memoirs, I Was There:
    “It is my opinion that the use of this barbarous weapon at Hiroshima and Nagasaki was of no material assistance in our war against Japan. The Japanese were already defeated and ready to surrender because of the effective sea blockade and the successful bombing with conventional weapons. My own feeling is that in being the first to use it, we had adopted an ethical standard common to the barbarians of the Dark Ages.”
  • @Robik 15:20:20
    Panie, bądź Pan poważny.
    Skoro na wiosnę byli gotowi się poddać, skoro chcieli się poddać nawet bezwarunkowo, to dlaczego nie rozpoczęli nawet rozmów w tej kwestii, no i dlaczego się nie poddali.

    To po pierwsze.
    Po drugie.

    W sytuacji beznadziejnej byli już w dniu wybuchu wojny, to jest w dniu ataku na Pearl Harbor.
    Jak to w pewnym kabarecie (KMN) odgrywający rolę Mussoliniego pyta w celu uściślenia Japończyków, po ich deklaracji chęci napaści na Stany:
    "Stany Zjednoczone to to państwo zajmujące prawie cały kontynent?
    - Tak.
    A Japonia to te trzy kropki na globusie?
    - Tak.
    I to ja jestem nienormalny??"

    Owszem.
    Japonia była sprowokowana do wojny blokadą surowcową, ale podobnie mógł się i Hitler, i każdy inny tłumaczyć.

    Po trzecie.
    Amerykanie myśleli o swoim własnym interesie, a nie o ofiarach Japońskich.
    W przeciwieństwie do nas Polaków, którzy zawsze wroga traktujemy z pogardy godnym szacunkiem i usłużnością.

    Celem prowadzenia wojny przez Stany Zjednoczone nie była ochrona ludności cywilnej Japonii czy coś podobnego, tylko podbicie i zdominowanie tego kraju.
    Oczywiście najmniejszym kosztem własnym.

    Podobnie, jak celem Stalina nie była ochrona ludności Warszawy w sierpniu 1944r., anie ocalenie naszej stolicy, tylko realizacja twardego interesu komunistycznego państwa i przy okazji Rosji.
    Tak samo działał Churchill, i wszyscy inni z Węgrami nawet.
    Bo i ich przyjaźń wynika ze wspólnoty interesów, a nie z zauroczenia naszą wspaniałością.
  • Za Wikipedią - mądremu dość po słowie.
    8 maja 1945 – Koniec wojny w Europie.

    20 maja 1945 – Japończycy zaczęli się wycofywać z Chin.
    25 maja 1945 – Amerykańskie połączone dowództwo zaakceptowało „Operację Olympic” – plan inwazji na Japonię, jego rozpoczęcie miało nastąpić 1 listopada 1945.

    9 czerwca 1945 – Japoński premier Suzuki ogłosił, iż Japonia będzie walczyć do samego końca i nie ogłosi bezwarunkowej kapitulacji.

    18 czerwca 1945 – Japończycy zostali pokonani na Mindanao (Filipiny).
    22 czerwca 1945 – Amerykanie opanowali całą Okinawę.
    28 czerwca 1945 – MacArthur ogłosił wyparcie Japończyków z całych Filipin.
    5 lipca 1945 – Oficjalne wyzwolenie Filipin.
    10 lipca 1945 – Nasilenie bombardowań Japonii.

    14 lipca 1945 – Pierwsze ostrzelanie głównych wysp Japonii przez artylerię okrętową.
    16 lipca 1945 – Próbny wybuch bomby atomowej zakończył się sukcesem.
    26 lipca 1945 – Składniki bomby atomowej Little Boy zostały rozładowane na Wyspie Tinian w archipelagu Marianów.

    29 lipca 1945 – Japoński okręt podwodny zatopił krążownik „Indianapolis”, zginęło 881 ludzi z jego załogi.

    6 sierpnia 1945 – Zrzucenie pierwszej bomby atomowej na Hiroszimę przez B-29 pilotowane przez pułkownika Paula Tibbetsa.

    8 sierpnia 1945 – ZSRR wypowiedział wojnę Japonii i wkroczył do Mandżurii.

    9 sierpnia 1945 – Druga bomba atomowa została zrzucona na Nagasaki przez B-29 pilotowane przez majora Charlesa Sweeneya. Cesarz Hirohito i premier Suzuki zdecydowali się zawrzeć natychmiastowy pokój z aliantami.

    14 sierpnia 1945 – Japończycy zgodzili się na bezwarunkową kapitulację. Gen. MacArthur został dowódcą sił okupacyjnych w Japonii.

    16 sierpnia 1945 – Gen. Wainwright – w niewoli od 6 maja 1942 został uwolniony w Mandżurii.
    27 sierpnia 1945 – B-29 zrzuciły zaopatrzenie dla jeńców wojennych w Chinach.
    29 sierpnia 1945 – Sowieci zestrzelili amerykański samolot, który dokonywał zrzutów dla amerykańskich jeńców w Korei. Armia amerykańska wylądowała w pobliżu Tokio.

    30 sierpnia 1945 – Brytyjczycy wkroczyli do Hongkongu.

    2 września 1945 – Formalna ceremonia podpisania traktatu pokojowego na pokładzie okrętu „Missouri” w Zatoce Tokijskiej. Prezydent Truman ogłosił Dzień Zwycięstwa.

    3 września 1945 – Ostatni Japończycy z gen. Yamashitą poddali się gen. Wainwrightowi w Baguio na Filipinach.

    4 września 1945 – Poddały się oddziały japońskie na wyspie Wake.

    5 września 1945 – Brytyjczycy wkroczyli do Singapuru.

    8 września 1945 – MacArthur wjechał do Tokio.
    9 września 1945 – Poddała się armia japońska w Korei.

    13 września 1945 – Poddali się Japończycy w Birmie.
  • @AlexSailor 14:30:49
    na cały ten i kolejne Pańskie komentarze odpowiem, swoim poprzednim komentarzem, gdyż w zasadzie nie odnosi się wprost do mojej notki, która dotyczyła głównie zbrodni ludobójstwa na cywilach japońskich...

    "To prawda, że militaryści są we wszystkich krajach, a ci japońscy należeli do tych najbardziej brutalnych. Nie zmienia to faktu, że mordowanie przez jankesów, w odwecie czy z innych pobudek, bezbronnych japońskich cywilów - szczególnie w taki sposób - jest absolutnie niedopuszczalne i haniebne z punktu widzenia etyki wojskowej i prawa konfliktów zbrojnych (łac. ius in bello, prawo w czasie wojny) - międzynarodowego prawa humanitarnego."

    Zaznaczam, że jedynie w tym kontekście interesuje mnie dyskusja - notka nie jest o Stalinie, Hitlerze, tylko o USA , które się tej konkretnej zbrodni dopuściły, z zaznaczeniem jakie wnioski z tego płyną współcześnie...
  • Dalej:
    ""Wojna ułożyła się niekoniecznie na korzyść Japonii" – usłyszeli mieszkańcy wysp 15 sierpnia 1945 r. Po raz pierwszy z głośników radiowych przemawiał do nich osobiście cesarz Hirohito. I po raz pierwszy oficjalnie dowiedzieli się, że w wojnie nie mają już szans, a "nowa i najokrutniejsza ze wszystkich bomb" – atomowa, która już zniszczyła Hiroszimę i Nagasaki używana dalej "oznacza ostateczny upadek i unicestwienie japońskiego narodu"."

    "Po eksplozji bomby atomowej w Nagasaki 9 sierpnia (po Hiroszimie rząd usiłował wmówić cesarzowi, że Amerykanie mieli tylko jedną bombę atomową) i radzieckiej ofensywie marszałka Malinowskiego na Dalekim Wschodzie okazało się, że japońskie dzieci nie będą ginąć jak kamikaze. Tokio poprosiło o pokój."

    https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/d/dc/Second_world_war_asia_1937-1942_map_pl2.png

    https://pl.wikipedia.org/wiki/II_wojna_%C5%9Bwiatowa#/media/File:Second_world_war_asia_1943-1945_map_pl2.png

    Ostatni obrazek, to siły japońskie walczące we wrześniu 1945r., to jest miesiąc po zrzuceniu bomb atomowych i dwa tygodnie po kapitulacji.
  • @AlexSailor 16:22:40
    https://pl.wikipedia.org/wiki/II_wojna_%C5%9Bwiatowa#/media/File:Second_world_war_asia_1943-1945_map_pl2.png
  • @AlexSailor 15:58:08
    Ateistom, czyli durniom i kłamcom nie wytłumaczysz.
    Zobacz jak szybko Paulus Aquarius wskazał na to, co go rzeczywiście boli: „idź się lepiej pomodlić”. Reszta jest tylko wywijaniem tych grzechotników.
    Szkoda, że mają dostęp do klawiatury.
  • @AlexSailor 15:54:15
    Chociaż wielu amerykańskich generałów uważało zrzucenie tych bomb za zbrodnię wojenną to jednak nie zabraniam Panu mieć w tym względzie innego zdania.
    Ostatni już raz pozwolę sobie na cytat:
    "Few Americans realize that SIX of America's SEVEN FIVE STAR ADMIRALS AND GENERALS (!!!) who earned their fifth star during the war are on record as saying that the atomic bombs were either militarily unnecessary or morally reprehensible or both.
    That list includes Generals Douglas MacArthur, Dwight Eisenhower, and Henry "Hap" Arnold and Admirals William Leahy, Ernest King, and Chester Nimitz. Leahy, who was chief of staff to presidents Roosevelt and Truman, called the atomic bombings violations of "every Christian ethic I have ever heard of and all of the known laws of war."
  • @AlexSailor 15:54:15
    "Panie, bądź Pan poważny.
    Skoro na wiosnę byli gotowi się poddać, skoro chcieli się poddać nawet bezwarunkowo, to dlaczego nie rozpoczęli nawet rozmów w tej kwestii, no i dlaczego się nie poddali."
    Odpowiedź:
    "MacArthur said that the Japanese would have surrendered months earlier if the US had told them they could keep the emperor, which the US did ultimately allow them to do!!!"
  • @Zdzich 16:31:11
    "Ateistom, czyli durniom i kłamcom nie wytłumaczysz. "

    Jeśli adresujesz to do mnie to pudło..
    Można powiedzieć że wierzę w bezosobowy absolut. Najbliżej mi do Sankhji i Jogi ( systemy te charakteryzują się maksimum dociekania do prawdy przy i niemal zerowym religijnym dogmatyźmie)
    Ateizm jest niespójny logicznie.. Nawet najnowsze badania fizyków kwantowych nieśmiało potwierdzają, że musi istnieć Świadomość jako podstawa wszelkich zjawisk...
    ..ale nie będę się tu rozpisywał na ten temat bo jestem niemal pewien, że w dyskusji na ten temat nie wyjdziesz poza swoje sztywne ramy światopoglądowe..
  • @
    Czy istnieje bomba atomowa? Bardzo ciekawy temat, a zarazem szokujący. Warto się zastanowić nad tym, jak to naprawdę było. Polecam obejrzenie filmu : https://www.youtube.com/watch?v=6vC0uTmstIw
  • @ewinia 18:36:55
    https://www.youtube.com/watch?v=lLaiY6t_dTM
  • @ewinia 18:36:55
    ps. Nie przekonuje mnie ten film - praktycznie w ogóle nie przedstawiono żadnych dowodów, że istnienie bomby atomowej jest nieprawdą (!)
    To czym są w takim razie setki sfilmowanych wybuchów uważanych za testy bomb atomowych ?
  • @Paulus Aquarius 17:30:36
    Swoim wpisem: „idź się lepiej pomodlić” to Ty wszedłeś w swoje „sztywne ramy światopoglądowe”, a nie ja. Podobno dyskusja miała być w kontekście „Atomowej zbrodni Jankesów”, a nie kolejnym wymiotem na ludzi wierzących.
    Moje „ramy światopoglądowe” są ukształtowane. Precz z Komunistami!
  • @Zdzich 19:55:11
    robisz mi absurdalne przytyki że JESTEM LEWAK
    no to zakładam , żeś PRAWAK
    a skoro tak to ZASUGEROWAŁEM abyś zamiast negować jankeskie zbrodnie pomodlił się za TYCH POMORDOWANYCH . LEPSZE TO BĘDZIE NIŻ USKUTECZNIANIE bólu dupy z powodu tego arta..

    Ty podłapałeś fragment z modlitwą i próbowałeś ripostować , żem ateista :)
    No to była też moja odpowiedź, która chyba domknęła wątek...
    Ale nieeee... ździsiu próbuje dalej ..

    "PRECZ Z KOMUNISTAMI :DDD"
    ... co rozumiem także było do mnie ...

    Dzisiaj ustąpię i nie napisze juz nic w Twoim kierunku choć wiem że Cię to nie uraduje , wedle sentencji:

    "Mądry głupiemu ustępuje , ale co gdy głupi się z tego nie raduje?
    Krzyczy z grubym kijem , że połamie mu kości...
    ...że mądry ustąpił to oznaka słabości...
  • @AlexSailor 14:30:49
    Piszesz "....Komunizm radziecki wymordował ze 100 milionów ludzi, Rosjan głównie...."

    Masz zryty beret. Czy ty wiesz ile żyło Rosjan w okresie Stalinizmu ?

    W roku 1939 było to 106 milionów , a w 1959 było już 119 milionów. Gdyby Stalin wybił 100 milionów to nie było by tam nawet komu prąd włączać, nie mówiąc o pokonaniu wojsk Hitlerowskich.

    Inaczej mówiąc, to Stalin i jego banda to okropni rzeźnicy, i mieliśmy niesamowite szczęście, że w Katyniu wymordowano tylko 4400 Polaków.
  • @Fischer 00:07:56
    Załóżmy, że podane liczby są prawdziwe (komunizm sowiecki wymordował 100 mln głównie Rosjan). Nie jest to wbrew temu co myślisz niemożliwe.
    Po pierwsze tzw. "komunizm" nie kończy się w roku 1959 i nie zaczyna w 1939! Pamiętasz nawet ta głupiutka aktoreczka powiedziała, że "4 czerwca skończył się w Polsce komunizm"?
    Załóżmy, że chodzi o liczbę 50 mln Rosjan, czy jest to możliwe?
    Jak najbardziej. Najistotniejsze w tym rachunku jest to jaka część ludności jest mordowana. Najcenniejsza z punktu widzenia odtwarzania populacji to ta część która decyduje o przekazaniu życia (kobiety w wieku 14-50 lat w przybliżeniu). Gdyby dzisiaj w Polsce w jakiś tajemniczy sposób wymarło na skutek epidemii 10 mln ludzi powyżej 55 roku życia to nie miałoby to znaczenia (w sensie liczbowym tylko!) na odtwarzanie się populacji.
  • @Paulus Aquarius 20:32:18
    Wolalbym, zebys wrocil do tematu zamiast sie usprawiedliwiac i wyzywac mnie od głupków.
    Ale niedoczekalem sie.
  • @Zdzich 09:28:28
    CO TAM ZNOWU DZIDUŚ ?
  • @Robik 16:57:44
    Nie chce być Pan poważny, albo typowy błąd myślenia/analizy popełniany przez rodaków.

    Odpowiem Panu, że Japonia poddałaby się już po dwóch miesiącach wojny, gdyby Stany w akcie kapitulacji (japońskiej) zgodzili się traktatowo na oddanie Hawajów i wycofanie się z wysp Pacyfiku z likwidacją baz włącznie.

    Tylko to jest tak, że to zwycięzca stawia warunki (po to wojnę prowadzi) a nie pokonany.
    A warunkiem amerykanów po japońskim stylu prowadzenia działań wojennych i okupacji oraz ataku bez wypowiedzenia, była BEZWARUNKOWA kapitulacja.
    W sumie Japończykom i tak udało się utargować cesarza, który zachował w zasadzie wszystko z wyjątkiem nakazu nie eksponowania się i braku formalnego wpływu na władzę.
  • @AlexSailor 10:16:36
    I nie ma Pan żadnego problemu z tym, że zrzuca się bombę atomową na bezbronnych ludzi wliczając w to kobiety i dzieci?
  • @Paulus Aquarius
    Litości Paulussss! Zaślepiła Cię nienawiść do Amerykanów, że musiałeś wypomnieć im Hiroszimę i Nagasaki? Aj Waj. Czy Ty Paulussss jeszcze nie wiesz, że to Stalin zbombardował Japonię? Tak myśli statystyczny japoniec. Aj Waj.
    Paulussss, na kolana przed wujkiem Samem i błagaj o przebaczenie. Powiedz mu tak:
    - O Wujku Samie!
    -Wszystko co robisz, Wujku Samie, to robisz w imię Dobra i Prawa.
    - Twoje zbrodnie Wujku Samie są niczym w porównaniu ze zbrodniami innych.
    - Jesteś Wujku Samie nieomylny a nawet jak się pomylisz ( w przeszłości czy w przyszłości) to nic, przymknę na to lewe oko, a może prawe, a może i oby dwa na raz. Co oczy nie widzą sercu nie żal, Paulussss..
    - Twoje bomby, Wujku Samie są ciepłe i miękkie jak świeżutkie bułeczki z mojej pobliskiej piekarni, a ten zapach Wujku Samie, …sssswąd sssspalonego mięsa, mniam... uwielbiam ten zapach napalmu o poranku.
    - A jesteś Wujku Samie również sprawiedliwy co miłosierny. Jeżeli nawet spalisz komuś mózg na krześle elektrycznym albo wstrzykniesz zjadliwą truciznę to robisz to po prostu pięknie i z uśmiechem na twarzy pokazując swój piękny uśmiech i białe porcelanowe zęby , nie to co ten szczerbaty komunista obleśny ,fuj …wypalić to fosforem…
    No i na koniec Paulus ucałuj Wujka Sama w stópkę, to Ci jeszcze wybaczy….może.
    Trochę muzyczki:
    https://www.youtube.com/watch?v=7aiNeFUA3aY
  • @Fischer 00:07:56
    Panie Fisher.
    Dyskusja poniżej pewnego poziomu jest niecelowa.

    Komunizm radziecki zaczął się w 1917r. i przez cały ten czas ginęli ludzie.
    Przyrost ludności ZSRR w latach 1946-59 wynosił 3 miliony rocznie, a przecież był znacznie mniejszy od tego sprzed "rewolucji".
    Od 1917r. do 1939r. wybito praktycznie całą warstwę przedsiębiorców, dużą część rzemieślników i chłopów (np. głód na Ukrainie - 3 do 6 milionów, czy słynne ostrzeliwanie leżących przy torach wsi przez działa pociągów pancernych z ich późniejszą całkowitą eksterminacją). Wymordowana została większość arystokracji, dużo inteligencji, oficerów, urzędników, policjantów, oraz ich rodzin.

    Z głodu wymierały też całe wsie i to nie tylko na Ukrainie.
    Całości dopełniały wielkie budowy socjalizmu jak zbudowany na szkieletach prymitywnymi narzędziami Kanał Białomorski.

    Dwa lata przed II WŚ np. wymordowano ok. 600 tys., a może i ponad milion Polaków.

    W czasie II WŚ obłędny sposób jej prowadzenia spowodował olbrzymie straty.
    ZSRR straciło 26 milionów ludności.
    II WŚ też wywołał komunizm radziecki do spółki z socjalizmem niemieckim.
    Co prawda bezpośrednio ZSRR wymordował w II WŚ ok. 450 tys. Polaków (+50 do 150 tys. w ramach utrwalania władzy ludowej.

    Ostatnią sprawą jest wysoka śmiertelność jeńców wojennych, i tych niemieckich, jak i japońskich (z wziętej do niewoli armii kwantuńskiej powrócił mało kto).

    Jak się dobrze policzy, to będzie ze sto milionów, w tym oczywiście większość Rosjan.
    Nawet przyjmując pańskie dane - przyrost 13 milionów w ciągu 20 lat, to brakuje 20x3 - 13 = 47 milionów w tym okresie.
    A gdzie lata 1917-1939 i 1960-1989?
  • @Robik 11:00:26
    No właśnie, to co Pan napisał jest błędem w myślenia\analizy przez nas Polaków (statystycznie).

    Pan uważa, że amerykańscy politycy i wojskowi prowadzili wojnę po to, by nie niszczyć bezbronnych kobiet i dzieci.
    Nie proszę Pana.
    Oni prowadzili wojnę, jak każdy normalny kraj, by osiągnąć założone cele polityczne oczywiście związane z gospodarczymi.

    Owszem, jak by to nie sprawiło większego kłopotu, to i ocalenie kobiet i dzieci zazwyczaj ma się na uwadze, ale nie zawsze.
    Czasem wojna toczona jest o to właśnie, by zmniejszyć zasoby ludzkie przeciwnika i to nie przez wymordowanie.

    Jakie konsekwencje płyną z tego "błędu".
    Ano np. założenie, że Stalin pomoże Powstaniu Warszawskiemu, żeby chronić "kobiety i dzieci" mimo, że politycznie było weń wymierzone.
    Skutek wiadomy.

    Albo myślenie, że Zachód zmusi cara do czegoś, ze względu na ofiary Powstania Styczniowego, no bo "kobiety i dzieci".
    Oczywiście car oszczędzał kobiety i dzieci jako własny zasób, ale już nie ich majątki i rodziny.

    Dlatego przystępując do wojny nie można mieć złudzeń i nadziei, że nasz przeciwnik będzie minimalizował ofiary wśród "kobiet i dzieci".
    A takie złudzenia mieliśmy w II WŚ szybko rozwiane.

    Gdyby dziś napadły na nas Niemcy, nie będą się przejmować polskimi ofiarami.
    Podobnie w razie wojny z Rosją, będą masowo ginąć "kobiety i dzieci".
    Nikt nie będzie ich oszczędzał, choć nie koniecznie celowo niszczył.

    Weźmy np. zatopienie niemieckich statków pasażerskich na Bałtyku.
    Też niektórzy krzyczą, że zbrodnia, zginęło masę ludzi, np. od jednej torpedy wystrzelonej z radzieckiego okrętu podwodnego.
    Ale Niemcy doskonale wiedzą, że nie mogą mieć pretensji, bo te statki przewoziły też niewielką liczbę wojskowych.



    Mógłbym mnożyć przykłady.
  • @
    Jeszcze trzeba dopisać, że Kanał Białomorski budowali biedne dzieci, których aparat sowiecki zmuszał do pracy w wieku 10 lat.
    http://cameralabs.org/media/lab15/june/26/23_41990d857ab17423d1c18133e1fbd905.jpg
  • @Robik 11:00:26
    Jakie dalsze wnioski można wysunąć po usunięciu błędu myślenia/analizy.

    Ano trzy reguły prowadzenia wojny, równie ważne jak te sformułowane między innymi przez Sun Tsu.

    1. Wojnę wygrywa ten, kto w niej nie uczestniczy.

    Przykład: Szwajcaria, Szwecja.

    2. Jeśli nie ma możliwości uniknięcia wojny, to należy do niej przystąpić jako ostatni.

    Przykład: USA w I i II WŚ.

    3. W razie braku możliwości uniknięcia wojny, należy ją prowadzić na obcym terytorium, najlepiej żołnierzem i wysiłkiem swojego sojusznika.

    Przykład: Wielka Brytania.

    Są to żelazne reguły planowania dla strategów i polityków.
    Z których wynika, że należy robić wszystko, by nie prowadzić wojny, a jeśli już nie ma wyjścia to wejść do niej jak najpóźniej i prowadzić ją na terytorium wroga lub sojusznika.

    Jak w tym kontekście wygląda "polska polityka"?
  • @AlexSailor 15:58:08
    Czytałeś z "serii Tygrysa" "Piekło Iwo-Jimy"?
    To KOMUNISTYCZNE, więc chyba nie gloryfikowało USSA...

    Japońce bronili się tak ZAPARCIE, że bomba A uratowała może SETKI TYSIĘCY żołnierzy USSA od śmierci / kalectwa...
  • @Pan podporucznik 23:45:55 Dokładnie tak jest a co najmniej ....
    ...bron atomowa nie działa dokładnie tak jak to jest przedstawiane :)

    http://www.thedailybell.com/news-analysis/n-korean-nukes-exxagerated-questions-about-american-nukes-too/

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031