Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
76 postów 1340 komentarzy

O.R.B.O - OBYWATELSKI RUCH BIERNEGO OPORU

Paulus Aquarius - NASZA BIERNA AKCEPTACJA – TO ZGODA NA POSTĘPOWANIE RZĄDZĄCYCH PSYCHOPATÓW !!!

Gdy będziecie umierać NIE IDŹCIE W STRONĘ ŚWIATŁA ..

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

...LECZ SPOGLĄDAJCIE UWAŻNIE W SWOJE SERCE...KOLEBKĘ WŁASNEGO DUCHA

 Jak co roku nadszedł już czas, w którym w polskiej tradycji odwiedzamy groby zmarłych; Jedni modlą się za nich, inni popadają w zadumę nad kruchością życia... Niekiedy zamedytujemy się nad kwestią życia pozagrobowego.

Ja z tej okazji wrzucam tekst , który jest dość ( ale niezupełnie ) bliski mojemu światopoglądowi dotyczącemu cyklu narodzin i śmierci a jednocześnie na tyle ciekawy, że jest mym zdaniem warty zamieszczenia tutaj

Z góry uprzedzam przed zawartością tego posta, który u osób przywiązanych do swej wiary, szczególnie Katolików może wywołać negatywne emocje... Jeśli nie uznajesz RÓWNOWARTOŚCI innych systemów filozoficzno religijnych niż swój własny to polecam opuścić tę stronę.

 

 

 Jak opuścić system reinkarnacji


Wszyscy słyszeliśmy o tunelu światła, do którego nasza dusza podąża po opuszczeniu ciała fizycznego, ale jakie jest prawdziwe jego znaczenie? Dlaczego przegląd życia prawie zawsze zniewala nas z powrotem do ciągłej pętli tej 3W rzeczywistości i co możemy zrobić, aby powstrzymać te cykle reinkarnacji?

Podobieństwa w doświadczeniach śmierci klinicznej

Prawie każda osoba, która przeszła śmierć kliniczną powie, że nie chciała wracać na Ziemię ,że po drugiej stronie zasłony czuła się jak „w domu”. Więc, jeśli ktoś czuje się tak bardzo zadowolony po drugiej stronie zasłony, to dlaczego ciągle wracamy do tej piekielnej dziury?

Jak wynika z tysięcy doświadczeń śmierci klinicznej, istnieje wspólny wątek, jaki ludzie przechodzą po opuszczeniu ciała fizycznego:

Początkowa „śmierć”
Tunel i białe światło
Druga strona tunelu
Spotkanie „istot„, w tym aniołów, przewodników, przyjaciół i rodziny
Twój przegląd życia
Wysłanie z powrotem na Ziemię
Lekcje z drugiej strony

Tunel światła jest tak bardzo atrakcyjny, ponieważ daje nam możliwość spotkania się z bliskimi, którzy umarli wcześniej. Uczucie miłości jest opisane jako o wiele bardziej powiększone, jakiego nie możemy po ludzku doświadczyć w tym 3W. W rzeczywistości ten tunel światła jest zbieraczem dusz, który wciąż powoduje recykling twojej duszy wraz z energią twojego ciała fizycznego w momencie reinkarnacji.

Przegląd życia

Częścią tego procesu jest przegląd życia, gdzie możesz zobaczyć swoje życie w panoramicznym widoku tego wszystkiego, co robiłeś w ostatnim wcieleniu. Następnie widzisz swoje życie z perspektywy wszystkich osób, które spotkałeś. Możesz zobaczyć, jak zraniłeś czyjeś uczucia, widząc swoje życie z ich perspektywy i możesz zobaczyć, jak wiele szczęścia przyniosłeś komuś innemu dobrym uczynkiem, nie oczekując niczego w zamian.
Wielokrotnie, będziesz z istotą przypominającą Źródło, która wydaje się być wszechkochająca i będzie się z tobą śmiać podczas przeglądu życia, ale ta sama istota po przeglądzie wyśle ​​cię z powrotem do rzeczywistości 3W, bez względu na to jak bardzo czujesz się szczęśliwy po drugiej stronie zasłony.

Duchowi przewodnicy

Mamy wszyscy przypisanych przewodników duchowych, ale kim oni są, i ostatecznie, co jest ich głównym zadaniem? Czy to możliwe, że są oni jedynie reprezentantami tych, którzy utrzymują nas uwięzionych w tych wiecznych cyklach wcieleń?

Według artykułów Wes Penre’a:

„Niezbyt jestem przychylny „duchowym przewodnikom„, którzy przychodzą i zabierają cię po opuszczeniu ciała w chwili śmierci; większość z nich to syriańscy pomocnicy, tacy jak nie-fizyczni Weganie i Szarzy. Miej się szczególnie na baczności, jeśli mówią ci, abyś poszedł z nimi „do światła” lub „do tunelu„, czy poszedł zobaczyć swoich krewnych. Jeśli zdecydujesz się iść z nimi, skończysz w syrianskim systemie inkarnacyjnego recyklingu, ponownie z pełną amnezją, spuszczony w dół do nowego ciała na Ziemi.”
Miałem kiedyś sen, w którym miałem wcielić się do 3. wymiarowej rzeczywistości. Umieszczono mnie w pokoju podobnego do windy, który reprezentował proces zejścia na Ziemię. Pamiętam, że bylem w tym miejscu wiele razy wcześniej, ale nie mogłem sobie przypomnieć co mam dalej robić. Byłem na ostatnim piętrze (14-tym piętrze, co oznaczało 14-ty wymiar?). Moja pamięć była tak bardzo wymazana, że nie mogłem sobie przypomnieć, jak zejść na Ziemię. To jest test, jaki otrzymujemy po drugiej stronie, aby zobaczyć, czy jeszcze pamiętamy jakieś wspomnienia. A jeśli tak, to musimy wrócić i je znowu wymazać. Były też inne testy, aby sprawdzić co jeszcze pamiętałem, ale nie mogę sobie przypomnieć co to było.

Były to ostatnie fragmentaryczne wspomnienia z drugiej strony, zanim się urodziłem.

Jest możliwe, że jest takie miejsce, podobne do windy przeznaczone do usunięcia całej twojej pamięci z poprzednich wcieleń i z drugiej strony zasłony.

Przyznaję, ze są pewni przewodnicy, którzy zgłosili się na ochotnika, aby tu być, i naprawdę cię z tego cyklu reinkarnacji wyprowadzić i prawdopodobnie, jeśli to czytasz, to twój duchowy przewodnik jest jednym z nich.

Rezonans Schumanna

Możesz pomyśleć: „Jak to możliwe, aby Szary okazywał miłość będąc duchowym przewodnikiem?„ Proszę pamiętaj, że oni używają technologii poza naszym zrozumieniem, aby wymazać pamięć z naszego poprzedniego życia. Rezonans Schumanna na Ziemi był 7.83hz, jak wiele osób uważa, przez tysiące lat. Ostatnio rezonans stale wzrasta nawet aż do 8,15 cykli na sekundę.

Można znaleźć tu codzienny Rezonans Schumanna. To jest na rosyjskiej stronie internetowej i jest przetłumaczony na język angielski. Wystarczy kliknąć na odnośnik „Frequency” po lewej stronie.

Może tunel światła jest w stanie stworzyć rezonans 1.000, 10.000 lub nawet milion cykli na sekundę? Może Szarzy są odporni na Rezonans Schumanna, albo zostali zaprogramowani tak, aby pojawiać się jako duchowi przewodnicy w momencie śmierci ciała fizycznego i przekonywać nas do wejścia do tunelu światła. W tym momencie poczułbyś ogromną miłość i naturalnie byś im zaufał na podstawie zaprojektowanego sztucznego programu, aby uwięzić nas w systemie recyklingu reinkarnacji. Ostatecznie, to nie jest miłość, jaką się odczuwa, to tylko kolejny sztuczny system kontroli, aby utrzymać nas zamkniętych w obecnym systemie tej negatywnej energii.

Regresja przeszłych żyć i grupy dusz

Poprzez regresję poprzednich żyć, wiemy, że wszystkie nasze poprzednie wcielenia albo są przechowywane w naszym komórkowym DNA i/lub w naszej duszy, a pomimo tego nie jesteśmy w stanie natychmiast odzyskać tę pamięć. Podczas hipnozy możesz pamiętać najdrobniejsze szczegóły z poprzedniego życia, ale gdy wyjdziesz z hipnozy, jest ci trudno przypomnieć sobie, co wczoraj jadłeś na obiad i kto do ciebie ostatnio zadzwonił. Czy ktoś jeszcze oprócz mnie uważa to za szczególnie dziwne? Jak to jest możliwe, aby pamiętać szczegółowo podczas hipnozy nasze przeszłe życie i dlaczego wciąż inkarnujemy z tą samą obsadą postaci?

Jak Wyjść z systemu reinkarnacji

Tylko poprzez posiadanie tej wiedzy przed śmiercią możesz zrezygnować z procesu reinkarnacji bez bycia namówionym do powrotu, aby spłacać negatywne karmiczne długi. Wielu z tych, którzy umarli przed nami dało się namówić do tego systemu, ale jeśli jeszcze się ponownie nie wcielili, albo zgodzili na kontrakt duszy, to mogą oni być również oszczędzeni z konieczności ponownego reinkarnowania. To naprawdę genialna strategia archontów używania energii miłości przeciwko nam, aby utrzymać nas w kieracie niewolników ekonomicznych w systemie, który karmi się naszymi energiami.

Pamiętaj, „Jak na górze, tak na dole”. Prawie wszystko to, czego nas nauczono jest kłamstwem, włącznie z tym dlaczego musimy nieustannie wcielać się do systemu służalczości ekonomicznej.

Po śmierci, bierzemy ze sobą to, czego się nauczyliśmy, w tym naszą osobowość. Również wibrujemy na pewnym poziomie, więc jak zwiększysz swoją wibrację teraz, zabierzesz ze sobą całą swoją ciężką pracę. Pamiętaj, aby połączyć się ze swoją nadduszą przed wejściem do tunelu światła lub poproś swojego przewodnika o pomoc w połączeniu się ze swoją nadduszą. Jeśli chcesz, możesz powiedzieć innym ludziom o tunelu światła, zanim w nim się znajdą.

Jeśli wejdziesz do tunelu światła, nie pozwól żadnym doradcom przekonać cię, że musisz spłacić karmiczny dług. Wszelkie postrzegane długi karmiczne były częścią tego, co postanowiłeś doświadczyć. To nie znaczy, że nie powinieneś brać odpowiedzialności za celowe krzywdy wyrządzone drugiemu człowiekowi, gdyż ostatecznie powinniśmy kochać wszystkich i szanować wszystko.

Jeśli zdecydujesz się, aby wrócić i pomóc tej planecie, nie zgódź się, aby wrócić do tej 3W rzeczywistości kontrolowanej przez „kontrakty duszy„. Wróć na własnych warunkach, które obejmują pamiętanie wszystkich poprzednich żyć i wszystkiego, czego nauczyłeś się w ciągu swoich inkarnacji, jak również po drugiej stronie zasłony.

Mógłbyś wrócić na 5W wersję Ziemi, ale tylko zdecyduj się na to, jeśli jesteś pewien, że jest to wersja, która nie jest pod kontrolą systemu archontów. Możesz również zdecydować, aby wrócić jako nie–fizyczny przewodnik do starego 3W systemu, aby pomóc innym, tak jak nasi przewodnicy to zrobili.

Ostatecznie, odnajdziesz swój prawdziwy pokój, gdy zdasz sobie sprawę że jesteś ŹRÓDŁEM/TWÓRCĄ i masz zdolność tworzenia światów i galaktyk, które są harmonijnie wypełnione miłością poza tym systemem kontroli.

Uzupełnienie:

Natknąłem się dziś na to wideo, które pokazuje jak prawda czasami jest ukryta w widocznym miejscu na Star Trek Voyager, epizod Coda. Proszę znajdź czas, aby go obejrzeć.

https://www.youtube.com/watch?v=ghSq2qlwrs0

Oto fragment opisu tego wideo:

Duch „ojca„ Janeway pojawia się, próbując przekonać ją, że to już koniec, że już nic tam dla niej nie pozostaje. Ale Janeway nie jest gotowa do zaakceptowania tego. Jej „ojciec„ próbuje przekonać ją, że wszystkie jej próby negowania rzeczywistości jej sytuacji jedynie spowodują jej większy ból, gdyż z czasem zda sobie sprawę, jak silna i destrukcyjna jest samotność. Widząc jak ludzie, których kocha zajmują się swoim życiem bez niej, będąc wiecznie odcięta od ich istnienia. Ale Janeway nie jest jeszcze przekonana, podkreślając, że jest ona po prostu jeszcze niegotowa, że raczej woli być tam duchem, niż w ogóle, gdyż „kapitan nie opuszcza statku.„

Podczas, gdy duch jej „ojca” ciągle naciska ją do podjęcia decyzji, by w końcu opuściła ten świat, nagle dostrzega ona wizję Chakotay i Doktora na powierzchni planety, którzy wydaje się, że chcą ją przywrócić do życia. Druga i trzecia wizja sprawia, że ​​jest oczywistym, że jej doświadczenia w „zaświatach„ nie są rzeczywistością. Zdaje sobie sprawę, że osoba leżąca na ziemi na owej planecie to prawdziwa Janeway, i że wszystko czego doświadcza od momentu jej rzekomej śmierci jest halucynacją.

Obca istota wreszcie odkrywa swoją prawdziwą tożsamość. Twierdzi, że jego gatunek w chwili śmierci przychodzi z pomocą umierającym, aby zrozumieli to co się dzieje, i w celu aby przejście na drugą stronę było okazją do radości. Twierdzi, że on był szczery, gdy mówił, że to miejsce jest cudowne, gdyż może być wszystkim tym czym tylko zechce być. Maskując się jako jej ojciec, czy jako ktoś z jej bliskich, sprawia, że przekraczanie jest znacznie mniej strachliwe.

Janeway ma wątpliwości, że prawdziwe powody obcego mają coś wspólnego z wieczną radością i żąda, aby powiedział jej, co tak naprawdę od niej chce.

Obcy chwyta ją, mówiąc jej, że musi z nim iść, ale Janeway zdaje sobie sprawę, że jeśli mógłby ją zmusić to zrobiłby to już wcześniej. W końcu ona rozumie, że musi się dobrowolnie zgodzić, aby z nim pójść, coś, czego nie chce zrobić. Obcy staje się wyraźnie zdenerwowany, wracając do swojej sfery, ale daje ostatnie ostrzeżenie, że ponownie pojawi się, i że będzie na nią czekał, gdyż ostatecznie ona wejdzie do jego matrycy i będzie go karmić swoją energią przez długi, długi czas. Na co Janeway odpowiada, ‚idź precz’.

 

 

 TEKST PRAWIE W CAŁOŚCI SKOPIOWANY Z...

krystal28.wordpress.com/2014/08/25/jak-opuscic-system-reinkarnacji/

 

KOMENTARZE

  • @Autor
    Halloween nam tu chcesz zrobić ?. :))) https://gloria.tv/video/MorPmsEpxHoJ3RGuJKrMJFzCE
  • @Repsol 21:04:57
    GARDZĘ HALLOWEEN !
  • @Repsol 21:04:57
    Oglądałem.
    Cejrowski miał zadanie oczernić buddyzm i zrobił to całkiem nieźle...
    ale znawcą buddyzmu to z pewnością nie jest.. Bardzo stronniczy materiał...
    A tak w ogóle to mogę się założyć, że z niego taki katolik...
    Jak z Kaczyńskiego polski patriota .. Za grosz zaufania do gościa nie mam
  • @Paulus.Aquarius 21:09:28
    Pozwolisz że dalej opuszczę zasłonę milczenia .Byłem widziałem i potwierdzam w całości to : http://dakowski.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=5509&Itemid=46
  • @Repsol 21:28:26
    następny autorytet...
    Ksiądz katolicki mówi o buddyźmie...
    A jak ma mówić o konkurencji ??
    ..No właśnie tak jak ten ksiądz...postraszyć piekłem , szatanem itp, ;)
    NORMALNIE ZWALCZA KONKURENCJE :)
  • @Paulus.Aquarius 21:35:49
    Żyłeś tam ?. Ja tak i wiem co tam się dzieje . Dobrej nocy .
  • Kłopot z ludzką duszą.
    Bardzo interesujący artykuł o różnych systemach przekonań na temat życia ciała i duszy (ludzkiej psychiki). Dla mnie bliższy jest pogląd materialistyczny z zachowaniem szacunku wobec innych religii. Dusza jest wynalazkiem już plemion pierwotnych, które nie wiedziały, jak wyjaśnić dwoistości sytuacji, w jakiej znalazło się nieruchome ciało, spoczywające we śnie oraz przeżywającego we śnie umysłu. Jak wyjaśnić, że śpiący podróżuje i poluje na bizony, ucieka przed niebezpieczeństwem, a nawet krzyczy, skoro jego ciało w tym samym czasie spoczywało na posłaniu. Ludzie potrzebowali wyjaśnić tę niespójność swojej pamięci wydarzeń ze snu i świadectwa otoczenia o tym, że nie nigdzie nie odchodzili z posłania. W ten sposób powstał dualizm ciała i duszy. Pomysł na duszę pozwolił pogodzić obie wersje. Skoro dusza przeżywa te wszystkie przygody, niezależnie od spoczywającego we śnie ciała, to trzeba odpowiedzieć na pytanie, co się z nią dzieje, kiedy ciało umiera? Jak stąd wynika wynalazek duszy powstał w umyśle ludzi, jako kłopot, do wyjaśnienia snu. Wszystkie filozofie i religie świata musiały rozwiązać problem dualizmu psycho-fizycznego i co się dzieje z tą duszą po śmierci.
  • @Paulus.Aquarius 21:15:48
    Cejrowski obraża starą kulturę, starszą od chrześcijaństwa. Jego wypowiedzi świadczą o europocentryzmie, który został skrytykowany i wyśmiany, jako stanowisko zarozumiałych kolonizatorów! Dla katolików (chciwych kupców), powołujących się na chrześcijaństwo, innowiercy duszy nie mieli. Na podstawie takiego światopoglądu podbijano ludzi obcych kultur, argumentując, że jako niechrześcijanie, mogą być traktowani jak zwierzęta, a więc nie ludzie. Katolik nie ma grzechu, traktując ich jak niewolników. Czym innym było sprowadzanie Murzynów na plantacje do Ameryki, jak nie kolonizatorskim zabiegiem wobec kultur afrykańskich? Z tych podbojów i eksploatacji oraz wyzysku kolonii niejednokrotnie z namaszczeniem papiestwa (genialny film "Misja") powstało bogactwo Hiszpanii, Anglii i Ameryki. W tym wypadku konkwistadorzy użyli argumentu duszy ludzkiej, stwarzając przekonanie, że tylko katolicy mają duszę, aby usprawiedliwić mordowanie Indian.
  • pytanie
    " tekst , który jest dość ( ale niezupełnie ) bliski mojemu światopoglądowi dotyczącemu cyklu narodzin i śmierci "

    >> a jaki jest Twój światopogląd w tej kwestii ??
  • @Khaja82 22:37:30
    Witaj ;)
    Materializm to pogląd według którego istnieje tylko materia. Pozostaje tylko pytanie skąd się wzięła materia...i po problemie :)
    ... - Naukowiec powie- no wiecie Państwo -na początku był ...wielki wybuch...
    ok.. A co było przed wielkim wybuchem ?
    Naukowiec : Yyyy...
    W przyszłości, szukając, badając pochodzenie wszechrzeczy... w PEWNYM MOMENCIE musimy dotrzeć do jakiegoś pra elementu , który jest OSTATECZNĄ NIEPODZIELNĄ CZĄSTKĄ.. która okaże się budulcem wszystkich innych cząstek we wszechświecie ( wszechświatach) .. ...PRASUBSTANCJA
    Uważam, że istoty żyjące we wszechświecie w taki czy innych sposób odkryły najgłębsze tajemnice istnienia.. No bo czemu przy ogromie wszechświata nie założyć że jakimś istotom się nie udało ?
    Jeśli odkryli TO , to i też wiedzę o TYM rozpowszechnili...
    Ta uniwersalna wiedza dotarła także na Ziemie...-TO TAK W MATERIALISTYCZNYM ROZUMIENIU :)
    Inna sprawa, że wiedza ta została z premedytacją ukryta przez rządnych władzy a także zatarta w toku burzliwych dziejów, efektem czego mamy religie ; będące mniej lub bardziej karykaturą WIEDZY UNIWERSALNEJ.
    Ale to właśnie te religie jako resztki zniekształconej wiedzy są dowodem na istnienie prawdziwej , pełnej wiedzy ! Nie da się wytłumaczyć istnienia wiary w BOGA i DUSZĘ tylko tym, że człowiek siedząc w jaskini musiał , sobie to jakoś wytłumaczyć... DZISIEJSZE RELIGIE TO SĄ RESZTKI PRASTAREJ WIEDZY ..( DZIŚ JUŻ WIEMY ŻE OFICJALNA HISTORIA CZŁOWIEKA TO JEDNA WIELKA ŚCIEMA!! LUDZKOŚĆ JEST BAAAAARDZO STARA !)
    Przez całe swoje życie drążąc gdzie się da i szukając odpowiedzi na ontologiczne zagadki, eksperymentując z własnym ciałem i psychiką, bacznie obserwując Świat, zapuszczając się w meandry umysłu poprzez głębokie medytacje WYCIĄGNĄŁEM JEDEN NAJISTOTNIEJSZY DLA MNIE WNIOSEK..
    Tą pierwotną substancją dającą początek wszechrzeczy jest CZYSTA ŚWIADOMOŚĆ - JAŹŃ ...Wszechobecna matryca która jest podstawą wszystkich zjawisk w tym działania UMYSŁU...
    Dystansuję się do religii jako narzędzia poznania, uznając je za pomocne dla wielu we wcześniejszych etapach rozwoju duchowego lecz w ostatecznym rozrachunku stanowiących przeszkodę do pełnego oświecenia - osiągnięcia stanu pełnej równowagi zrozumienia...
    System religijno-filozoficzny najbliższym memu rozumieniu rzeczywistości to SANKHIA I JOGA, oraz nurty buddyzmu Mahajana i Zen...
    Pozdrawiam :)
  • @Repsol 21:41:51
    "Żyłeś tam ?"
    Oczywiście - w poprzednim wcieleniu !
  • @ekoludek 23:33:39
    Namiastkę odpowiedzi można znaleźć w moim komentarzu z godz.00:02
  • @Repsol 21:28:26
    A tak na marginesie...
    Wyłapałem taki ładny fragment ...
    "Wiara w reinkarnację znosi odpowiedzialność i wolną wolę człowieka. W tamtejszej duchowości NIE MA PRZYKAZAŃ. ( A OŚMIORAKA ŚCIEŻKA na przykład ???) Jedyną normą postępowania jest prawo silniejszego, naturalna selekcja, walka o byt i prawo karmy czyli "dług" dobrych lub złych czynów "

    Najlepszą odpowiedzią na ten przebłysk geniuszu religioznawstwa będzie chyba

    http://memy.pl/show/big/uploads/Post/9785/14402886814144.jpg
  • Z całym szacunkiem
    ale wklejanie takich staroci mija się z celem :) Szaraki są zwykłymi biologicznymi dronami to jak mogą być przewodnikami duchowymi? W Dulce dostaliśmy ciężki łomot od szarego robactwa a Ty szanowny Autorze promujesz jakieś pierdy. My ich musimy tak po naszemu, jak nasi słowiańscy przodkowie radzili sobie z duńczykami... O tym co po śmierci mozna bardzo wiele napisać problem w tym że nikt stamtąd nie powrócił i nie zdał relacji...

    "To nie znaczy, że nie powinieneś brać odpowiedzialności za celowe krzywdy wyrządzone drugiemu człowiekowi, gdyż ostatecznie powinniśmy kochać wszystkich i szanować wszystko."

    Weź chłopie lub babo :) to przeczytaj i zastanów się na tymi PIERDAMI. Toż to jest nawet gorsze o promującego kanibalizm chrzescijaństwa. W new Age pojawiają się czasem ciekawe pomysły ale... Daj se siana, a szarych z Dulce i tak rozpindolimy :D A jeżeli to prawda że żywią się naszą złą energia to zdechną z przeżarcia :D:D:D
  • @czerwony baron 00:28:59
    wydawało mi się , że tam właśnie chodziło o to że są fałszywymi przewodnikami w rzeczywistości...
  • @Paulus.Aquarius 21:15:48
    Cejrowski, czy on obłaskawi w sobie demony? Nie. Jest na to za głupi i zarozumiały, pełen pogardy dla innych kultur, zwłaszcza pierwotnych.
    Katol, katol ponad wszystko.
  • @czerwony baron 00:28:59
    "Weź chłopie lub babo to przeczytaj i zastanów się na tymi PIERDAMI"

    Jeśli masz wątpliwości co do mojej płci to zapraszam do siebie..
    Poświęcę się.. Weź litra bo pewnie tyle musiałbym wypić żeby.... no i wazelinę ...co by wykład o mojej płci nie był dla Ciebie bolesny... Pierda na deser też dostaniesz w nos... bo po gołdzie -nawet tej z mety zawsze miałem gazy..*


    * ( odpowiedź na wyszukaną uszczypliwość )
    Schodzimy niżej w poziomie dyskusji czy wystarczy Ci ?
  • @Khaja82 23:07:06
    Murzynów dostarczali muzułmanie i murzyńscy kacykowie zatem argument odpada. Co więcej to europejskie monarchie jako pierwsze zakazały handlu niewolnikami. Ostatnim bastionem niewolnictwa były demokratyczne USA i CSA, które co prawda zakazywały sprowadzania z Afryki złapanych murzynów ale nie miały nic przeciw temu by sprowadzać ludzi, którzy urodzili się niewolnikami z takich miejsc jak Kuba czy Haiti. Radze poczytać o jezuickich komunach dla Indian i potem proszę wypowiadać się na temat katolicyzmu jako takiego w ich zniewalaniu. Dla równowagi polecam zapoznać się z tematem traktowania australijskich aborygenów przez protestanckich Anglików... No właśnie katolik miał grzech nie traktując tych ludzi jako ludzi. Jezuici wzięli to sobie do serca a potem zostali rozstrzelani przez ówczesne korporacje. A co robiła Kompania Wschodnioindyjska w Chinach? Wojny opiumowe - tez katolicy? Nie fikaj, bo chrześcijaństwa i katolicyzmu nie trawię ale to nie oznacza że spokojnie będę patrzył jak obarczasz ich, nie ich winami.
  • @Paulus.Aquarius 00:46:36
    Mamy takie czasy że imię nic nie znaczy i wole się upewnić do kogo koresponduję:) A co do litra czemu nie, możemy go zrobić razem :D Tylko się nie podkręcaj bo golnąc mogę nawet z Maciarewiczem ale zbytnio podochocych schładzam przy pomocy przyjaciela z długą lufą. Zawsze działa ... Co do pierdów, które jak mniemam kolegę bardzo podochociły. Miałem na myśli tylko i wyłącznie treść, albowiem na takie faux pas jak puszczenie gazów będących przedmiotem przemiany materii wkładam między bajki obcując w tak dostojnym gronie :) W kulturalnym towarzystwie to się nie zdarza.
  • @czerwony baron 00:49:48
    Prawdą jest, że protestanci "obłaskawili" Indian Ameryki Północnej a katolicy Indian Ameryki Środkowej i Południowej. "Obłaskawianie" szybko poszło, zatem nie było komu pracować na plantacjach i hacjendach...
    A protestanci i katolicy to przecież chrześcijanie.
    Zatem zapotrzebowanie na Murzynów ogólnie składali chrześcijanie.
    Nie byłoby zapotrzebowania, nie byłoby handlu Murzynami i niewolnictwa.
  • @lorenco 01:15:53
    Zapotrzebowanie było w Imperium Otomańskim.Nadwyżki szły na zachód. i to te gorsze

    https://www.youtube.com/watch?v=3K2StVcV1Yo

    ;)
  • @lorenco 00:35:33
    Tu chciałby dodać, że katol to nie to samo co katolik.
    Katol, to taki, co jest ponad katolikami, jest bardziej katolicki niż sam papież.
  • @lorenco 01:21:12
    Chrześcijanin jest wyluzowany, wierzy sobie i nikogo nie traktuje jak śmiecia co najwyżej próbuje swoja postawą przekonać innych, katolik , ma wyrabane na katolicyzm i chrzescijaństwo - odpala choinke i maluje jajka bo to w sumie fajne jest. ale katol oo to zupełnie inna bajka. Katol gdyby mógł łeb by ci up... ale boi się że do pie... pójdzie :)
  • @czerwony baron 01:20:19
    Hahaha:)))
  • @lorenco 01:15:53
    Indianie z Am. Płd. jak poznały Europejczyków to uznali ich za mniejsze zło od dominacji Azteków czy Majów. Gorzej mieli ci co w lasach mieszkali ale oni zawsze mieli przewalone.
  • @czerwony baron 01:04:18
    W niektórych kulturach jest tak, że po zjedzeniu posiłku, gospodarz może poczuć się obrażonym jak gość nie puści bąka i nie beknie, bo to znaczy, że gardzi poczęstunkiem...
    Co kraj, to obyczaj.
    I dobrze by było dla całego świata, żeby obce obyczaje szanować ( religie także) i nie narzucać swoich.
  • @czerwony baron 01:29:47
    To znaczy, że Majów, Inków, Azteków załatwili Indianie?
    Razem z Europejczykami? Którzy to Indianie, wymień szczepy, wodzów itd., jestem ciekaw ponieważ mam mniejszą wiedzę na temat kwestii Indian południowych niż północnych
  • @lorenco 01:43:44
    Poniekąd masz rację. Azteków podbił Cortez mający około 120 ludzi + sprzymierzone plemiona indiańskie, które miały dość władzy psychopatycznych Azteków. Nie zapisano ich w historii bo były to plemiona z lasu. Koczownicy.Wiesz jak Cortez pojmał Montezumę ( a może to był świniopas Pizzaro :) halołyn jest -piję :) )? Zrobił zasadzkę 120 ludźmi na 20 tys ludzi i wyrżnął wszystkich podobno. Jesteś w stanie w to uwierzyć? Fakt, Aztekowie mieli zbroje ze skór i używali broni z kamienia ale Cortez nie dysponował ckm tylko bronią białą a Aztekowie specjalizowali się w braniu jeńców ż y w c e m. Na ofiary, spróbuj wziąć żywcem wyszkolonego wojaka nawet jeżeli ten jest nagi.
  • @lorenco 01:43:44
    Zasadniczo,gdyby w czasie zaborów pojawili sie na terenie Polski kosmici to by bez problemu nas użyli do wyrżnięcia ruskich, prusaków i austriaków. Tam sytuacja podobna była. Dominujące cywilizacje w Am. Płd. nie były sympatycznymi cywilizacjami.
  • @czerwony baron 00:49:48
    Co z tego, że europejskie monarchie zakazały niewolnictwa, skoro było to 200 lat po wytrzebieniu Indian i jakie znaczenie ma, która religia chrześcijańska odznaczyła się większym okrucieństwem katolicka czy protestancka, czy jakakolwiek inna. Zgadzam się co do Jezuitów, ale o jezuickich komunach właśnie napisałam, podając za piękny przykład ich postawę w Brazylii, Paragwaju, Argentynie (film "Misja", autentyczne wydarzenia). Co z tego, że szlachetni Jezuici stanęli w obronie Indian brazylijskich, skoro papież w porozumieniu z plantatorami i łowcami niewolników wydał decyzję o likwidacji całej komuny wraz ze sprzeciwiającymi się Jezuitami, bo komuna stanowiła konkurencję w handlu? Głowa kościoła ich nie uratowała! Człowieku! To są argumenty moralne, ale moralność nie rozstrzyga, a siła!
  • A co mówią Górale o duszy? Dla nich to emocjonalne porywy...
    A co do duszy stanowisko górali chyba wszystkich połączy. "A w tym Jątku tako dusa, jak zagrają tak się rusa! Hej!
  • @czerwony baron 01:59:19
    Chyba tam chodziło o jakąś przepowiednię i o konia?
    Coś tam pamiętam, Hiszpanom chodziło o złoto i skarby Inków?. Muszę sam zagłębić się w lekturę, co, jak, kiedy bo to ciekawe. Dla Ciebie, Czytelników indiańska piosenka:)
    https://youtu.be/8kQZHYbZkLs?list=PLLe-zQxM4-7SLt3vdHjENrWhRmp9Rx9qp
  • @Paulus.Aquarius 00:30:26
    Dopiero teraz zauważyłem Umrzeć trzeba z bronią w reku po zabiciu wroga. Przyroda to wzajemne pożeranie się, wszechświat podobnie i nic nie wskazuje żeby inne formy zycia operujące np w 666 wymiarach funkcjonowały inaczej. Bilans energetyczny musi byc zachowany. Toz przykładowo taka rozpowszechniona ideologia że masz wroga kochać i policzek nadstawiać? kto to stosuje? Przecież to samobójstwo i autokanibalizm.
  • @Khaja82 02:14:38
    Wytrzebione zostały przez choroby które sprowadzili europejczycy. Zadziałała ewolucja... Dodać jednak trzeba że to anglicy i niemcy doprowadzili do planowanej hekatomby Indian w Płn.Am. Używano np. kocy skażonych ospą. Hiszpanie załatwini indian w A. Płd. zwykłą grypą, która tez w tamtym okresie była dla europejczyków śmiertelna i nieuleczalna.
  • @lorenco 02:24:50
    Tak, no do upadku tego obrzydliwego imperium przyczyniła się religia :) Złotko to inna sprawa :D Konkwistadorzy mieli duże problemy z poruszaniem sie na tym kontynęcie bo im okrety gniły od wilgoci. Podobnie było zresztą z Mongołami, którym rogowe łuki kruszyły się w naszym klimacie a bez tego byli bezbronni przed głupimi ale opancerzonymi rycerzami.
  • @lorenco 02:24:50
    Z koniami nie do końca. Żołnierza na koniu uznawali za inne stworzenie i bywało że bogom poświęcali złapane konie. Indianie pólnocnoamerykańscy byli bardziej pragmatyczni bo nauczyli się na nich jeździc :) Inna sprawa że imperia Azteków i Majów to góry w których koń jest mało przydatny a Apacze i Mohikanie to równiny :)
  • @czerwony baron 02:35:48
    Mogę odpowiedzieć tylko tak:
    Ostatni Mohikanin - muzyka przepiękna!
    https://youtu.be/93wGaGFUnTs?list=PLLe-zQxM4-7SLt3vdHjENrWhRmp9Rx9qp
  • @Paulus.Aquarius 00:02:06
    Materia "nie wzięła się" zmienia tylko swoje stany i formy. To, że się wzięła to tylko nasze złudzenie, bo żyjemy zbyt krótko. Nikt nie mówi, że przed wielkim wybuchem nie było materii. A co było przed wielkim wybuchem niech się martwią naukowcy, niedawno nie wiedzieli, że był. Być może świat pulsuje i być może przed wielkim wybuchem materia zagęszczała się do stanu eksplozji. Choć bliski mi do tej pory był pogląd materialistyczny, to muszę szczerze przyznać, że bardzo interesująco potrafisz opisać swoje doświadczenia w poszukiwaniach odpowiedzi na początek wszechrzeczy. Zazdroszczę ci, że doszedłeś do takiego stan umysłu, który pozwala osiągnąć pełną równowagę zrozumienia... Uznaję za niezwykle szlachetną tę najstarszą tradycję samodoskonalenia i wewnętrznego rozwoju. Myślę, że może być ona ogromnie przydatna współczesnemu niewolnikowi globalizacji.
  • @Khaja82 03:05:34
    Bóg Słowian Perun - zbiera złom...
    https://youtu.be/S0kgWqcbIuM
  • A co na ten temat genetyka mówi?
    Moim skromnym zdaniem, a nieskromnym innych myślicieli, jedynym wyzwoleniem z reinkarnacji, jest zaprzestanie się powielać.
    To bardzo zastanawiające, jeżeli przyjąć koncepcję reinkarnacji, skąd coraz większa populacja ludności świata?
    Czy możliwe jest, że ci, co się nie zdążyli powielić (wszak jesteśmy tylko jedną komórką), mają ponowną szansę? A, że coraz więcej tych niewinnych, co się nie mają nawet szansy rozmnożyć, to i ludności na świecie więcej?
    To jak to jest? Gdzie błędne koło reinkarnacji się tak naprawdę kończy? Nie mając kontynuacji w powielaniu, reinkarnacji, matriksie..., powinniśmy stać się wolni.
    Tylko, że kim My jesteśmy, aby stać się wolnymi...
    Czyż nasze przeznaczenie, to nie jest po prostu cześć planu, a my częścią uniwersum?

    pOZDRAWIAM niePOPRAWNIE niePOLITYCZNIE

    Tuz z Talii
  • @wiedzajestwksiążkach 03:50:52
    "Moim skromnym zdaniem, a nieskromnym innych myślicieli, jedynym wyzwoleniem z reinkarnacji, jest zaprzestanie się powielać."
    - a co z klonowaniem?
    Jest tak, że z prochu powstałeś, w proch się obrócisz.
    I to jest prawda religijna i naukowa.
    Ciała ludzkie, zwierzęce, rośliny, rozkładają się na próchno, potem tworzą glebę, z której wyrastają rośliny jako pokarm i płuca naszej planety. Dzięki temu istnieje życie od pojedynczej komórki po olbrzymiego wieloryba.
    I tak to się kręci - bakteria umiera i wieloryb też. Jednak
    każde stworzenie od bakterii, rosliny, przez człowieka po owego wieloryba ma to coś, co powoduje potrzebę przedłużenia gatunku czyli rozmnażanie się.
    Chyba najbardziej do rozmnażania przystosowane są rośliny. No i są w pewien sposób odporne na "przemoc"...
    Kosi się trawę, obcina krzewy, drzewa a one puszczają nowe pędy.
    Utrata ręki czy zęba u człowieka jest nieodwracalna. Wygląda na to, że to my jesteśmy bardziej prymitywni od roślin.
    Planeta Ziemia bez człowieka będzie żyć. Człowiek bez tej planety żyć nie będzie.
    Dlatego kult Matki Ziemi i przyrody to prawdziwa religia i tą trzeba szanować.
    A co po śmierci?
    W proch się obróciłeś, z prochu nowy powstaniesz!
    Taka jest wola nieba a z nią zgodzić się trzeba.
  • @Repsol 21:41:51
    Założe się, że „prawdziwy przewodnik Paulus.Aquarius” w następnym wcieleniu będzie osą, lub natrętną muchą, na których to mam przygotowanego starego kapcia.
  • @czerwony baron 01:59:19
    "Wiesz jak Cortez pojmał Montezumę ( a może to był świniopas Pizzaro :) halołyn jest -piję :) )? "

    Ja tam se spać poszedłem a tu takie bujne wątki się rozwijały pod osłoną nocy :)
  • @czerwony baron 02:26:39
    "trzeba z bronią w reku po zabiciu wroga. Przyroda to wzajemne pożeranie się, wszechświat podobnie i nic nie wskazuje żeby inne formy zycia operujące np w 666 wymiarach funkcjonowały inaczej. Bilans energetyczny musi byc zachowany"

    Z tego co się orientuje [ w tefałen meteło mówili- no co , nie pije ..ale halołyn jest :) ] to są dwa generalnie dwie polaryzacje bytowania w tej energetycznej dżungli..
    STS vs STO ( Servis to Self vs Servis to Others) [Służba Sobie vs Służba Innym] przy czym to pierwsze powoduje rozwój gęstszych form energii a to drugie lżejszych..czyli taka zabawa w dobro i zło :) Można się "pożerać" albo poprzez rozwijanie współczucia czerpać ze ŹRÓDŁA( i nie mam tu na myśli religijnego uniesienia... Można to samemu poczuć jak się zrobi coś tak naprawdę bezinteresownie... Wznosimy się wtedy nieco ponad ten cały bałagan...Istoty polaryzują się mentalnie w którymś z dwóch kierunków no i dzięki temu... Świat się kręci ;)
    Dobra, kuźwa nie mam weny... :(
  • @Zdzich 07:01:33
    odrodzę się wtedy jako cały rój szerszeni :)
  • @Khaja82 03:05:34
    "Zazdroszczę ci, że doszedłeś do takiego stan umysłu, który pozwala osiągnąć pełną równowagę zrozumienia.."
    na obecne "ziemskie standardy " to jest nieźle... :)
    ale to dopiero początek ... Zabawa zaczyna się w najlepsze ponad 3D gdy postrzegamy czas nie liniowo lecz cykliczne taktowanie- 4D :)
    Można się w to bawić już w 3d i sprowokować niejako ten zwykły model postrzegania czasu do rozwoju...np stanąć przed lustrem popatrzyć sobie z bliska w źrenice ( odzwierciedlają naszą naturę) i zadawać sobie pytania;
    dlaczego urodziłem się teraz a nie np. w średniowieczu? dlaczego TERAZ jest właśnie teraz a nie kiedy indziej.. Dlaczego urodziłem się sobą a nie kim innym... Jak to jest nie być ? itd... Prędzej czy później pojawi się swoisty error ...To on jest początkiem poszukiwania.. U mnie zaczęło się to jako u 5 - latka... więc nie marnowałem czasu przez ostatnie 31 lat :)
  • @Paulus.Aquarius 10:26:06
    w temacie 4D ( 5D)

    https://www.youtube.com/watch?v=YRy6-YiK1SQ

    https://www.youtube.com/watch?v=rG6aIVGquOg
  • @Paulus.Aquarius 10:37:07
    tylko z tym basharem to ostrożnie jakby co - channelling to wyrafinowane oszustwo !
    Wrzuciłem jego filmik jako przykład wytłumaczenia 4d jedynie...
  • wklejka więc nie oceniam, zresztą nie ma czego.
    Wymyślają jakieś stringi, szanelingi, a naprawdę ciekawa jest tylko rzeczywistość.
    Niezaprzeczalnie nasi przodkowie wierzyli w reinkarnację.
    Niezaprzeczalnie nad Wisłą łacinnicy starannie pozamiatali wszystko co im było nie w smak.
    Niezaprzeczalnie najstarsza część wiedzy naszych praprzodków przetrwała jednak w Wedach i w Aweście, tyle że w formie już zmienionej przez odmienność losów tych szczepów aryjskich.
    Buddyzm wyrósł na wiedzy wedyjskiej.
    Wedy reinkarnację wiążą z karmą. Złe uczynki to dług karmiczny możliwy do "spalenia" dobrą karmą, czyli dobrymi uczynkami.
    W końcowym bilansie zła karma powoduje powrót w niższym standardzie, przykładowo: teściowa wróci następne życie przepełzać na brzuchu.
    Dobra karma w końcowym bilansie też gwarantuje powrót z Wyraju i to z awansem na lepszą rolę do odegrania.
    Zbilansowanie karmy uwalnia od kołowrotu wcieleń.
    A jak jest to każdy się przekona, tyle że dla niektórych będzie zbyt późno.
  • @bjes 15:31:45
    :)
    Fajnie napisany koment..
    Dzięki !
  • @Paulus.Aquarius 16:42:04
    Zaniemaco.
    Nadwiślańskie pojmowanie karmy przetrwało do naszych czasów jako dola/niedola. Zasadniczo osobnicza i wiążąca się w chwili narodzin (a nie poczęcia :D), ale jednak powiązana z dolą/niedolą rodziny, przyjaciół, współpracowników, rodaków.

    Co osobliwe - to nie błahostka. Karma (dola/niedola) powiązana jest z pojęciem morfogenezy - co jest pojęciem naukowym. W odróżnieniu od eschatologii z którą powiązań morfogenezy nie widać.
    Ale te dziedziny dopiero czekają na swoich Koperników.

    Nie mniej pole morficzne jest jedną z hipotez tłumaczących dwudziestowieczny wzrost niepokoju Ziemi (trzęsienia, tsunami).
    Im podlej ludzie postępują - tym większa niedola się szykuje...

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031