Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
76 postów 1340 komentarzy

O.R.B.O - OBYWATELSKI RUCH BIERNEGO OPORU

Paulus Aquarius - NASZA BIERNA AKCEPTACJA – TO ZGODA NA POSTĘPOWANIE RZĄDZĄCYCH PSYCHOPATÓW !!!

Dlaczego Zachód nienawidzi Korei Północnej?

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Nowe sankcje, kolejne ćwiczenia wojskowe z udziałem USA i Korei Południowej tuż pod nosem Korei Północnej oraz dalszy ciąg zastraszania i znieważania...

 Wszystko to wyłącznie dlatego, że kraj, który nigdy nikogo nie zaatakował, nadal jest zdecydowany bronić się przed oburzającymi prowokacjami – wojskowymi, ekonomicznymi i propagandowymi.

Ile jeszcze może znieść jeden kraj?

Ponad 60 lat temu na północ od 38 równoleżnika zginęły miliony ludzi. Zostali dosłownie zmasakrowani przez koalicję, na czele której stały Stany Zjednoczone.

Po zwycięstwie Korei Północnej nigdy nie zostawiono jej w spokoju. Od tego czasu Zachód prowokował ją, groził jej, narzucał surowe sankcje i, oczywiście, manipulował światową opinią społeczną na jej temat.

Dlaczego? Można odpowiedzieć na kilka sposobów. Najprostsze wytłumaczenie jest takie, że to kraj komunistyczny, który w dodatku chce sam decydować o swoim losie. Tak jak od kilkudziesięciu lat robiła to Kuba i jak ostatnio robi kilka państw Ameryki Łacińskiej.

Poza tym istnieje inna, dużo bardziej złożona odpowiedź: ponieważ Korea Północna (KRLD) walczyła o swoje prawa u siebie i walczyła z zachodnim imperializmem za granicą. Pomogła wyswobodzić skolonizowane i uciskane kraje. I, jak Kuba, robiła to bezinteresownie, jak przystało na prawdziwie internacjonalistyczne państwo.

 

Najwięcej na tej pomocy skorzystała Afryka – m.in. Namibia i Angola, kiedy cierpiały z powodu strasznego reżimu apartheidu, narzuconego im przez RPA. Rozumie się samo przez się, że te reżimy były w pełni sponsorowane przez Zachód, tak samo jak rasistowski obłęd, przychodzący z Pretorii (pamiętajmy również, że faszystowska, apartheidowa RPA była jednym z państw, które walczyły u boku Zachodu w czasie wojny koreańskiej).

Zachód nigdy nie zapomniał i „nie przebaczył” internacjonalistom z Korei Północnej pomocy udzielonej wielu afrykańskim krajom. Piloci z Korei Północnej latali egipskimi myśliwcami w trakcie wojny izraelsko-arabskiej w 1973 roku. Korea Północna brała udział w wyzwoleńczej walce Angoli (uczestniczyła w operacjach bojowych, walcząc u boku Ludowych Sił Zbrojnych Wyzwolenia Angoli, FAPLA), walczyła w Rodezji, Lesoto, Namibii (twardo wspierając SWAPO – Organizację Ludu Afryki Południowo-Zachodniej) i na Seszelach. Wspierała Afrykański Kongres Narodowy i jego walkę z apartheidem w RPA. W przeszłości pomagała wtedy jeszcze rozwijającym się krajom afrykańskim, w tym Gwinei, Etiopii, Zimbabwe, Mali i Tanzanii.

Przelewanie swojej krwi przez ludność Korei Północnej za wolność najbardziej zniszczonego (przez zachodni imperializm) kontynentu na ziemi – Afryki – to jeden z głównych powodów, dla których Zachód gotów jest „pójść na całość”, starając się „ukarać”, systematycznie dyskredytować, a nawet zlikwidować ten dumny naród. Zachód ma obsesję na punkcie zaszkodzenia Korei Północnej, taką samą obsesję, jaką przejawiał przez dziesiątki lat w stosunku do Kuby, niszcząc ją.

Zachód plądrował Afrykę – potężny kontynent bogaty w zasoby naturalne – od stuleci. Solidnie się na tym wzbogacił. Każdego, kto starał się powstrzymać tę chciwą maszynę, należało zlikwidować.

Koreę Północną stawiano pod ścianą, nękano i prowokowano. Kiedy rząd w Pjongjangu reagował, zdecydowany bronić się, Zachód deklarował te działania „nielegalnymi” i utrzymywał, że stanowią prawdziwe „zagrożenie dla świata”.

Korea Północna odmówiła oddania swojej niepodległości i zejścia z obranej ścieżki i kontynuowała rozwój swojego programu obrony jądrowej. Aparat zachodniej propagandy wskakiwał na coraz wyższe obroty, rozpowszechniając toksyczne fabrykacje i zatruwając nimi całą planetę. W rezultacie cały świat jest przekonany, że „Korea Północna jest zła”, ale nie ma pojęcia dlaczego. Cała ta szarada zbudowana jest na stereotypach, ale nikt ich nie kwestionuje.

Wybitny specjalista w zakresie prawa międzynarodowego Christopher Black z Toronto uważa nowo nałożone na Koreę Północną sankcje za prawdziwe zagrożenie dla pokoju na świecie:

„W VII rozdziale Karty Narodów Zjednoczonych czytamy, że w razie zaistnienia zagrożenia dla pokoju Rada Bezpieczeństwa ONZ może zastosować odpowiednie środki wobec danego kraju. Artykuł ten wykorzystywany jest jako usprawiedliwienie dla nałożenia sankcji. Jednak to nie Korea Północna stanowi zagrożenie dla pokoju, a Stany Zjednoczone, które militarnie grożą unicestwieniem Koreańskiej Republiki Ludowo-Demokratycznej. KRLD wyraźnie oświadczyła, że posiadany arsenał jądrowy służy jedynie do powstrzymania ataku ze strony Ameryki, która zagraża pokojowi na świecie.

Fakt, że Stany Zjednoczone, jako członek Rady Bezpieczeństwa ONZ, nakładają sankcje na ten kraj, stanowi zagrożenie, jest hipokryzją i działaniem niesprawiedliwym. To wstyd, że Rosja i Chiny dołączyły w tym do Stanów Zjednoczonych, zamiast zażądać narzucenia sankcji na USA za zagrażanie KRLD i prowadzenie nowych ćwiczeń wojskowych, które stanowią oczywiste zagrożenie dla Korei Północnej. Jeśli Rosjanie i Chińczycy są uczciwi, to dlaczego nie naciskają na Stany Zjednoczone, żeby te wycofały swoje wojska, żeby Korea Północna poczuła się mniej zagrożona, i dlaczego nie podejmą kroków, by zagwarantować bezpieczeństwo KRLD? Żaden z tych krajów nie wyjaśnia swoich decyzji, ale ich działania czynią je wspólnikami USA przeciwko Korei”.

USA/NATO grożą Korei Północnej, Chinom i rosyjskiemu Dalekiemu Wschodowi

Bazy wojskowe Stanów Zjednoczonych/NATO w Azji (i w innych częściach świata) stanowią główne zagrożenie dla KRLD, Chin i dalekowschodnich obszarów Rosji.

Potężne bazy lotnicze na Okinawie (Kadena i Futenma) oraz bazy wojskowe na terytorium Korei Południowej stanowią bezpośrednie zagrożenie dla Korei Północnej, która ma pełne prawo do obrony siebie i swoich obywateli.

Absolutnie nielogiczne jest nakładanie sankcji na ofiarę, a nie na imperium, które jest odpowiedzialne za śmierć setek milionów ludzi we wszystkich zakątkach świata.

Andre Vltchek, filozof, pisarz, filmowiec i dziennikarz śledczy. Pisał o wojnach i konfliktach w dziesiątkach krajów. Jego najnowsze książki to: „Exposing Lies Of The Empire” (Ujawniając kłamstwa Imperium) i „Fighting Against Western Imperialism” (Walcząc z zachodnim imperializmem). Jego dyskusja z Noamem Chomskym została opublikowana w książce „On Western Terrorism (O zachodnim terroryzmie). Z kolei „Point of No Return” (Punkt bez możliwości odwrotu) jest uznaną przez krytyków powieścią polityczną. „Oceania” to książka poruszające temat zachodniego imperializmu w rejonie Południowego Pacyfiku. Jest też autorem prowokacyjnej książki o Indonezji: „Indonesia – The Archipelago of Fear” (Indonezja – archipelag strachu). Andre robi filmy dla teleSUR i Press TV. Po wielu latach spędzonych w Ameryce Łacińskiej i Oceanii, Vltchek przeprowadził się i obecnie mieszka i pracuje w Azji Wschodniej i na Bliskim Wschodzie. Można się z nim skontaktować przez jego stronę lub profil na Twitterze.

Komentarz:

Dla porównania zachęcamy do przeczytania artykułu Andre Vltcheka o Korei Południowej: South Korea and the Art of Collaboration.

„Jeśli czysta, naga propaganda wywołuje u was mdłości, trzymajcie się z dala od Korei Południowej. Podczas gdy zachodnia machina warunkująca myślenie chce was przekonać, że to Korea Północna skutecznie indoktrynuje swoich obywateli, ci z nas, którzy pracowali po obu stronach granicy, znają prawdę.

Od „dzieł sztuki” po obu stronach drutu kolczastego po instytucje, których zadaniem jest pranie mózgu milionom normalnych ludzi, w dziedzinie propagandy to Korea Południowa wiedzie prym. Propaganda jej rządu (i propaganda jej zachodnich opiekunów) ma dłuższy staż, jest bardziej zdecydowana i agresywna – a przez to bardziej skuteczna”.

Vltchek opisuje niemiecko-południowokoreańską wystawę w Seulu, będącą antykomunistycznym „projektem” propagandowym i poświęconą m.in. historii koreańskiej strefy zdemilitaryzowanej. Kuratora wystawy przedstawia jako typowego azjatyckiego aparatczyka, służącego zachodniej ideologii (jakich jest wielu też w Japonii, Indonezji, Tajlandii i Kambodży).

Kurator, zapytany, czy miał wystawę przedstawiającą świadectwa masowej rzezi Koreańczyków, dokonanej przez amerykańskie wojsko, wykrzyknął, że Amerykanie nigdy nikogo nie skrzywdzili, a już zwłaszcza rozmyślnie. Nie chciał słyszeć o paleniu żywcem Koreańczyków w tunelu ani o broni bakteriologicznej, o śmierci co najmniej 4 milionów ludzi, ani też o likwidowaniu uwolnionych zachodnich jeńców, którzy chcieli światu opowiedzieć prawdę.

Bogata, „demokratyczna” Korea Południowa, gdzie zakazane są partie komunistyczne, gdzie silnie antykomunistyczna ideologia została wpisana do ustawy o narodowym bezpieczeństwie jako obowiązująca, a wszelka krytyka rządu jest surowo zakazana, otwarcie i bezkompromisowo kolaboruje z Zachodem, zwłaszcza z USA, i jest jednym z najbardziej fundamentalistycznych ośrodków kapitalizmu, konsumeryzmu i pop-kultury. Ta ostatnia w wersji południowokoreańskiej szeroko propaguje w Azji nihilizm, idiotyzm, egotyzm i ignorancję, służąc za istotne narzędzie zachodniego imperializmu kulturowego.

Tzw. strefa zdemilitaryzowana – pas o szerokości 4 km oddzielający oba kraje – jest w rzeczywistości najbardziej zmilitaryzowaną strefą na świecie. Jej krajobraz, z jednej strony upstrzony kłębami drutu kolczastego i polami minowymi, a z drugiej – wypełniony betonowymi blokami i budowlami noszącymi takie nazwy, jak „dom wolności”, „most wolności”, „droga wolności” „wioska zjednoczenia”, przypomina najgorsze koszmarki epoki komunizmu. W naziemnej części strefy pełno jest propagandowych plakatów i innych „dzieł sztuki”, ale na tym nie koniec. Macki ciągną się dalej na północ, bombardując Koreę Północną głoszoną przez megafony propagandą. To uderzający paradoks, a może i przestroga: tak antykomunistyczny i prozachodni kraj swoją ortodoksją i metodami przebija wszystko, co dla nas stanowi ponury symbol okresu „komunizmu”, z wszechobecnością agentów wywiadu włącznie.

Tłumaczenie i komentarz: PRACowniA

TEKST POCHODZI Z :

pracownia4.wordpress.com/2016/03/13/dlaczego-zachod-nienawidzi-koree-polnocna/

 

 

 

Ps. warto zajrzeć na oficjalną stronę KRL-D W POLSCE

www.krld.pl/krld/zjednoczenie

 

Kraj , w którym ludzie z biedy jedzą trawę ....

www.youtube.com/watch

 

 

NIECH TRIO-DEKLE ( HUSKY, TALBOT I MOHER) LEPIEJ ZROBIĄ ZRZUTKĘ NA BIEDNYCH KOREAŃCZYKÓW BO POUMIERAJĄ Z GŁODU... 

www.youtube.com/watch

 

 

 

 

ZAINTERESOWANYM TEMATEM KRL-D polecam :

"ALTERNATYWNE SPOJRZENIE NA SYTUACJE POLITYCZNO - SPOŁECZNĄ KOREI PÓŁNOCNEJ"

 www.academia.edu/21420627/_Alternatywne_spojrzenie_na_sytuację_polityczno-społeczną_Korei_Północnej

 

 

 

 

KOMENTARZE

  • Dzięki za "jedynkę" ;)
    first time ever ...
  • @Paulus.Aquarius 11:03:00
    Prawie 700 odsłon po pół godziny wiszenia artykułu?
    Masz jakieś układy z Kimem?
  • O Korei Północnej
    wypowiadają się wyłącznie zachodnie merdia. Nigdy nie usłyszałem jeszcze głosu samej Korei Północnej. Czy ktoś zna może link agencji informacyjnej tego państwa?
  • @Talbot 11:15:28 -Talbot, uważaj!
    -Jeszcze nie zauważyłeś, że Kim jest lepszy od Harry Potter'a?. Uciekam stąd. -Pa! Pa!
  • @Talbot 11:15:28
    Ludzie są bardziej ciekawi wiadomości alternatywnych a nie tego, co Ty przepisujesz z ogólnodostępnych koncernów medialnych.
  • Karykatura znakomita
    YAP YAP YAP....O mało się nie udławiłem ciastkiem że śmiechu :)
  • Mam mieszane uczucia co do artykułu.
    Zgadzam się że Korea Północna jest znienawidzona za to, że izoluje się od świata, że nie podporządkowuje się żydowskim banksterom, że jest przeciwnikiem zbrodniczego państwa Izrael.

    Ciekawi mnie natomiast sytuacja chrześcijan w Korei Północnej. Czy są oni na serio tam prześladowani, czy prześladowani są tylko ci, co są szpiegami obcych mocarstw, a religii używają jako kamuflażu.

    Co do autora tekstu (Andre), to kojarzę go, to skrajny lewak pełny nienawiści.
    http://www.constantinereport.com/indonesia-fascist-paradise/

    Powyższy artykuł jest najlepszym przykładem. O ile zgadzam się z jego krytyką reżimu Suharto, to o tyle sam jad wylewający się z jego artykułu wobec Indonezji jest przerażający, a Indonezja jest krajem dużo bardziej prorosyjskim jak Polska.

    Wolę nie wiedzieć co ten autor sądzi o Polsce.

    Nie mniej zanim ktoś zacznie nabijać się z ichniejszego kultu jednostki Wielkiego Wodza, to niech najpierw spojrzy na nasze podwórko, bo parę rzeczy też się znajdzie.
  • @lorenco 12:44:16
    Sam fakt, że największy obrońca i propagator demokracji i pokoju na świecie, szerokim łukiem omija KRL-D, pozwala przypuszczać, że nie jest w kraju tak źle, jak sobie przedstawiciele NWO życzą.... Jak im się czasami przypomni, to obsikają ukradkiem tą biedną Koreę Płn. a dyżurne oszołomy typu Talbot, Moher i Huski z rozkoszą ten mocz wyliżą, wyrzygając go w swoich, pożal się Boże komentarzach.
    Cóż, dr Goebbels zielenieje z zazdrości...
  • @lorenco 12:44:16
    "Ludzie są bardziej ciekawi wiadomości alternatywnych a nie tego, co Ty przepisujesz z ogólnodostępnych koncernów medialnych."

    A ja coś opublikowałem o Korei z jakiegoś koncwenu medialnego?
    PrAcownia4 jest przybudówką niezależnego koncerny medialnego RT, dlatego co Autor opublikował, jest zgodne z prawdą.
  • @Talbot 14:17:10
    https://pracownia4.wordpress.com/

    Od góry do dołu, same "antyrosyjskie" artykuły propagandowe. Założę się, że SOTNET jest komórką CIA, do propagandy na Europę środkową.
  • @Talbot 14:24:34
    Do niewidzenia się z Panem...
    Nie zaśmiecaj...
  • a się nie zgadzam z autorem
    :) też nie lubie usa ale gloryfikowanie krld jest ciężką przeginką. chciałbym przypomnieć że to korea płn napadła na koreę płd. faktem jest że w czasie inwazji namordowali masę ludzi tylko za to że nie byli komunistami. faktem też jest że wiele nie brakowało by zajęli koreę płd - amerykanie dostawali ciężkie baty dopiero uderzenie mc artura pod inchon i pusan zmieniły koleje wojny. pisanie o ofiarach po stronie płnkoreańskiej jest tym samym co litowanie się nad szwabani zabitymi przez sowietów! afryka, sorki winetou ale jeżeli piszesz o afryce to tam angazowała się kuba a z korei płn było najwyzej kilku fagasów a co do pilotów to w czasie wojny koreańskiej zanim nie włączyli się ruskie było 5:1 dla usa. gdy weszli ruskie było 1,2:1 choć niektórzy amerykańscy badacze tematu dają 1:1. skoro jest tam taki raj to dlaczego wszyscy, którzy nie mogą wytrzymać w swoim kraju wybieraja kierunek usa lub europa a nie korea płn? dlaczego płnkoreańscy pracownicy w polskich stoczniach pracują pod koreańską strażą i są z hotelu do pracy wożeni busami z zamalowanymi szybami? raj? nie kolego. niezależność i suwerenność tak ale nie w taki sposób jak w krld. nawet most z chinami nie dokończyli bo za dużo ludzi do chin im ucieka. pomoc żywnościowa dostarczana przez zachód jest w mediach krld przedstawiana jako haracz od zachodu.
  • @czerwony baron 14:28:11 i DO WSZYSTKICH CZYTELNIKÓW...
    Niestety prawdopodobnie jak większość ludzi na Świecie jest Pan pod wpływem propagandy budowanej przez globalne mass media..
    Zachowując jednak rzetelną dziennikarską wytrwałość w poszukiwaniu prawdy można dokopać się w internecie do ALTERNATYWNYCH WOBEC ATLANTYCKIEJ WIZJI ŚWIATA INFORMACJI
  • @czerwony baron 14:28:11
    a tak dla rozluźnienia tematu. mój wujo walczył w wietnamie. po stronie prl rzecz jasna jako początkowo jako doradca wojskowy ds walki partyzanckiej przy regularnej armii wietnamu płn a potem przy oddziałach wietkongu :D naszych było tam w ciut i jeszcze a że chłopaki lubili zatankować :) i pobawić się z panienkami to wietnamcy doszli do wniosku że lepij od czasu do czasu wysyłać naszych na patrole co by morale żółtych kurdupli podnieść i przetrzebić rozrabiaków. no i jak wujo opowiadał - zdjęcia też pokazywał :) lezą przez te krzaczory a naprzeciw nich też krzaczory się ruszają. pyatanie podstawowe sie pojawiło czy się poddac jankesom i o azyl prosic czy naparzać :D sytuacja się wyjaśniła bo naparzankę rozpoczęła druga strona. tak koło pół godziny se leżeli i naparzali (walki manewrowej nie było bo krzaczory : ) ) i nagle słyszą job twoju mat' - nasi trafili kogoś. konsternacja. no i wujo wtedy ryknął a wy kurwa co do swoich napierdalacie :D no. wyjasniło się, była wódka i impreza, wietnamcy obóz opuscili - bez kobiet... a po tygodniu egzekucja dowódców polskiego i ruskiego oddziału za rażace zaniedbanie skutkujace nawalaniem do sojuszników (aczkolwiek są pogłoski że chodziło tak naprawdę o przymuszanie przez naszych i ruskich, do czynności seksualnych wietnamskich łączniczek czemu dowódcy obu oddziałów nie zapobiegli a co gorsza w tym uczestniczyli) ... żołnierze - przynajmniej nasi - dostali po 2000 $ na łeb, emeryturę wojskową i kopa z armii. i nakaz milczenia :D wujo za ta kase kupił malucha i postawił willę ze szklarnią i do dzis jest bambrem :)
  • @Paulus.Aquarius 14:53:05
    obawiam się że nie ma Pan racji :) propaganda jest czyms co mnie mierzi i szukam informacji z wielu źródeł. busy z zamalowanymi szybami sam widziałem. widziałem też tych biednych kurduplastych roboli koreańskich. wie Pan, akceptuję wiele rzeczy ale niewolnictwo jest tym co nicuje mi wnętrzności. a żeby było zabawniej to kordon koreński jest zabezpieczony kordonem z polskich bezpieczniaków... nie podam w jakich okolicznościach bo zbyt łatwo było by mnie zidentyfikować a tym samym firmę w której obecnie pracuję co mogło by nieprzyjemne skutkować (dla firmy).
  • @czerwony baron 15:08:01
    A jakie jest Pana zdanie na temat rządów A. Łukaszenki na Białorusi? Pytam dlatego , że "reżim" ten stawiany jest często obok takich państw jak Korea Północna..
    To aż niewiarygodne jak skuteczna potrafi być zachodnia ( w tym "Polska" ) propaganda w zniekształceniu rzeczywistości panującej na Białorusi...
    Tymczasem Polacy mogą dziś pozazdrościć warunków życiowych Białorusinów..
  • @Paulus.Aquarius 15:23:42
    bardzo pozytwyne i szczerze mówiąc dziwię się że białoruś i krld są ze soba zestawiane bo to jest czysty idiotyzm. tak wg mnie zestawienie białorusi i krld ma się tak jak porównywanie bloku mieszkalnego z obozem koncentracyjnym. łukaszenko robi dobrą robotę wg mnie.
  • @czerwony baron 14:59:24
    Panie czerwony baron'ie, widać wujo lubi sobie pogadać i pofantazjować pod wpływem czegoś mocniejszego a szczególnie jak ma debilnych słuchaczy.
  • @Vinto 15:29:50
    drogi kolego. wujo lubi sobie pogadać, nie przeczę. wujo ma jednak osobiste zdjęcie z cho chi minhem, ma zdjęcia z wietnamskich bunkrów, ma też z zdjęcia z tej ostaniej akcji jak nasi bratają się z ruskimi i tez jest kilka fotek z bibhy rusko polskiej w wietnamskim bunkrze :) wujo odszedł z woja w stopniu majora.
  • Nie wiem czy wiecie ale krajem o najbardziej liberalnym podejściu do marihuany nie jest Jamajka tylko Korea Pół.
    Niewątpliwa praktyczność marihuana która stała się tam ekwiwalentem tabletek od bólu głowy, psychotropów czy nawet leków antynowotworowych. Elity piją wódkę (żmijówkę) a klasa robotnicza i rolnicy uprawiają i palą marihuanę.

    https://sensiseeds.com/blog/wp-content/uploads/2015/09/03-Cannabis-growing-in-a-private-garden-in-North-Korea-%C2%A9-Solfar.jpg
  • @PontoSarmata 15:44:08
    Pewnie dlatego taka akceptacja dla przywództwa

    https://www.facebook.com/tOPeTEGZ/videos/vb.582194231812901/1261715890527395/?type=2&theater
  • @PontoSarmata 15:44:08
    a jak na trzeźwo wytrzymać w KL? chcesz to się przeprowadź, jak by nie było zgniły zachód da ci taką możliwość. co do powrotu to kurde może byc ciężko, raje takie jak krld bardzo dbają o to by im obywatele nie uciekali.
  • Czerwona propagitka.
    No, nie wytrzymałem - antykatolicy - ok, socjaliści propisowcy - ok, ale komuniści? Jak inaczej nazwać człowieka, który publikuje pod swoją chorągiewką takie brednie jak:
    "kraj [Korea Północna], który nigdy nikogo nie zaatakował..."
    Cytat choćby z wiki:
    "25 czerwca 1950 roku wojska Korei Północnej (liczące 415 tys. żołnierzy wspartych 150 czołgami i 150 samolotami różnego typu) wkroczyły na terytorium Korei Południowej..."

    No tak, propaganda północnokoreańska do dziś utrzymuje, że to "imperialiści" zaatakowali miłującą pokój Koreę Północną... I biedni Koreańczycy w to wierzą. Jak widać, nie tylko oni.

    A potem czytam: "[Korea Północna] Pomogła wyswobodzić skolonizowane i uciskane kraje. I, jak Kuba, robiła to bezinteresownie [...] Najwięcej na tej pomocy skorzystała Afryka – m.in. Namibia i Angola, kiedy cierpiały z powodu strasznego reżimu apartheidu, narzuconego im przez RPA."

    Nie wiem jak to było z Namibią i Angolą, wiem jak było z Mozambikiem: z "cudnego raju", jakim był komunistyczny Mozambik, Murzyni (A może Afroamerykanie? Nie, to byli Afroafrykanie) uciekali masowo do RPA z apartheidem.
    I ta bezinteresowność komunistów - zupełnie jakbym czytał lewacką propagitkę sprzed pół wieku. Trzeba być dzieckiem, by wierzyć w takie naiwności. Albo wyrachowanym lewakiem, by wciskać to "na zimno". W polityce NIE MA przyjaźni czy bezinteresowności, w polityce SĄ wyłącznie interesy.

    "...Przelewanie swojej krwi przez ludność Korei Północnej za wolność najbardziej zniszczonego (przez zachodni imperializm) kontynentu na ziemi – Afryki..."
    Oto przykład, jak na tej "pomocy" wyszła Afryka:
    http://www.polskatimes.pl/artykul/3861193,w-piekle-kazamatow-afrykanskiej-korei-polnocnej-wstrzasajaca-relacja-uchodzcy-z-erytrei-reportaz,id,t.html
    Dla niechcących dojrzeć, fragment tytułu: "W piekle kazamatów afrykańskiej Korei Północnej."

    Tytuł filmiku: "Kraj, w którym ludzie z biedy jedzą trawę..."
    Proszę zamieszczać linki, filmy na Neonie się nie wyświetlają. Co do filmiku: podejrzewam, że to była rządowa, północnokoreańska agitka, jak to w tej Korei dostatnio... Ja ze swej strony polecam:
    Korea Północna - Wielka iluzja
    https://www.youtube.com/watch?v=BFu0xzwzp3s
    Witajcie w Korei Północnej
    https://www.youtube.com/watch?v=fx1td56C2jA
    Defilada - Andrzej Fidyk
    https://www.youtube.com/watch?v=NwoZjGAomIY
    Kimdzongilia - kwiat Kim Dzong Ila
    https://www.youtube.com/watch?v=sO0Ny5DIJdM
    Korea Północna - Ucieczka z piekła komunizmu
    https://www.youtube.com/watch?v=Mg4Ao9Ycj7M

    Kilka słów na zachętę: krowa zjadła kolbę kukurydzy. Nie przetrawiła jej i wy..ała. Głodne dzieci znalazły tę kupę, wydłubywały ocalałe ziarna i zjadały.
    Francuska ekipa filmowa ZAWSZE miała "przewodnika". Mogli chodzić po wytyczonych szlakach. Gdy chcieli zobaczyć prawdę, a nie propagandę o wsi, zawieźli ich na prowincję - do wzorcowego gospodarstwa, jak z Cepelii.

    Przyznam, że dalej nie czytałem w trosce o swoje zdrowie psychiczne. Panie Paulusie Aquariusie - zamieszczając to coś nie chciałeś, ale obraziłeś inteligencję czytelników Neonu...
  • @czerwony baron 15:47:29
    Ale przyznasz że konopie rosną tam w parkach. Dla wielu to prawie jak w raju. Gdyby rzecznik SLD pojawił się w końcu ubiegłego roku w Phenianie to dziś byłby zdrowy. A tak musi nielegalnie kupować olej od dilerów. W tym aspekcie, wyboru metody leczenia, więcej wolności jest u Kima. Wiele spraw jest odległych kulturowo od Polski, nikt tego nie kwestionuje. U nas nigdy nie było tradycji silnego przywództwa.
  • @PontoSarmata 16:05:26
    nie powiem że nie bo, nigdy tam nie byłem. nie mniej jednak w miescie w którym mieszkam na tyle komendy wojewódzkiej spokojnie rosną sobie roślinki strasznie podobno tępione przez polinicję i nierząd:) Może i rzecznik byłby zdrowy ale umarłby z głodu, porównaj sobie zdjecia ludzi z płn i płd. ci z płn są kurduplaści, niedożywieni i o połowę mniejsi od swych pobratymców z północy. weź też pod uwagę że na zdjęciach masz egzemplarze eksportowe a nie zwykłych roboli i rolników. Odnosnie silnego przywództwa, tak mi się zdaje że Polacy o tym marzą bo te pierdy z sejmu i belwederu to zwykłe pierdy a nie przedstawiciele woli narodu.
  • @czerwony baron 16:15:30
    Głodu to tam już nie ma. Przyrost naturalny pnie się w górę z 0,39 w 2010 r. do 0,53 w 2014 r. A jedzenie może skromne ale ekologiczne. Monsanto tam nie grozi.

    Ja nie rozumiem tej nagonki na antypody. Mamy tyle spraw wewnętrznych do załatwienia a martwimy się o kraje Azji. To nie jest nasz problem.
  • @PontoSarmata 16:05:26
    nie przyznam bo nie widziałem :) dopuszczam jednak taka mozliwość bo na dobrą sprawę komu to szkodzi. jak młody byłem też tego sporo u nas rosło i maków. a teraz jak na lekarstwo.

    PontoSarmata 17.09.2016 16:48:53

    nagonka ma tylko jeden cel, pokazanie że gzie indziej jest jeszcze gorzej niż u nas.
  • @Basior 15:49:03
    zamiast serwować "oczywistości" którymi karmi się nas od dziesięcioleci polecam przeczytać:

    "ALTERNATYWNE SPOJRZENIE NA SYTUACJE POLITYCZNO - SPOŁECZNĄ KOREI PÓŁNOCNEJ"

    http://www.academia.edu/21420627/_Alternatywne_spojrzenie_na_sytuację_polityczno-społeczną_Korei_Północnej

    ....Nie straszne będzie już Panu "obrażanie" inteligencji....
  • @Basior 15:49:03
    "Głodne dzieci znalazły tę kupę, wydłubywały ocalałe ziarna i zjadały."
    Super.
    Kopi luwak, kawa luwak – gatunek kawy pochodzący z południowo-wschodniej Azji, wytwarzany z ziaren kawy, które wydobywane są z odchodów zwierzęcia z rodziny łaszowatych, łaskuna muzanga (Paradoxurus hermaphroditus), nazywanego popularnie cywetą, a lokalnie luwak. To już przeszłość. Dziś najlepsza kawa pochodzi z kupy słonia. Dziesięć dekagramów tej kawy kosztuje obecnie 300 zł.
    To ja już nic nie rozumiem.... Jedno z kupy - złe, drugie z kupy dobre...
    Tak jak z tą Koreą. Propaganda NWO - dobra, informacje, np, z RT - złe.
    Oglądając te filmiki polecane przez Pana, doszedłem do wniosku, że obraża Pan MOJĄ inteligencję.
  • @Paulus.Aquarius 17:35:23
    Zobaczyłem ów materiał. Wymienia m.in. słabą jakość zdjęć z obozów koncentracyjnych. No tak, sfałszowane - można zakrzyknąć. STOP! Obozy koncentracyjne? Przecież Korea Płn. to "oaza wolności", to "naturalne", że ma czynne obozy koncentracyjne. Każdy kraj ma takie. To właśnie wyznacznik owej wolności...

    Kadr o "prześladowaniu chrześcijan". Że ich nie ma - prześladowań. Na dowód zdjęcie. I dopisek, że są tam też obcokrajowcy. Po mojemu to zdjęcie jakiejś sali, nie ma tam krzyża, nie ma księdza, ołtarza, świec, czegokolwiek. Powiększyłem i obejrzałem z uwagą - żadnych obcokrajowców, sami skośnoocy. No, chyba, że to goście z Chin, Malezji itp. Nie potrafię ich rozróżnić.

    Dalej są takie brednie, że rzekomo "kobietom nie wolno jeździć na rowerze" lub "nie wolno nosić spodni". W polecanych przeze mnie filmach widać, że wolno. Nie wiem skąd takie bzdury. Ale jest coś, co łatwo można obalić "dowodem" :-)

    Potem o małym natężeniu ruchu ulicznego. Ale to ponoć przez embargo na ropę i darmowe
    przejazdy publiczną komunikacją miejską.
    - Korea Północna śpi na 6 bln dol. w metalach ziem rzadkich. Śpi, bo nie ma pieniędzy ani wiedzy jak to wydobyć. Chińczycy próbują, Rosjanie próbują. Próbowały południowokoreańskie firmy wydobywcze; nawet sporo zainwestowały. Gdy w 2013 doszło do wzrostu napięcia między obiema Koreami, Pjongjang bez słowa zamknął przygraniczną strefę ekonomiczną Kaesong, gdzie inwestowały. Wszystko straciły.
    Gdyby dynastia Kimów chciała, to Korea Płn. pływała w kupionej ropie.
    - No i ten transport miejski jako wytłumaczenie małego ruchu. Może się mylę, ale w takim razie powinno być mrowie autobusów miejskich zamiast limuzyn partyjniaków (chyba, że uwierzymy w powszechne bogactwo tzw. Ludu).

    Dalej słynne zdjęcie satelitarne - rozświetlona Korea Płd., ciemność i liczne światła w Chinach. Maleńkie światełko jest w Pjongjangu. I że kłamstwem jest twierdzenie, że tylko tam. Rzekomym dowodem zdjęcie jakiegoś innego miasta. Nie wiem zupełnie skąd twierdzenie, że tylko Pjongjang ma prąd. Faktem jest powszechność lamp naftowych i częste, wielogodzinne przerwy w dostawie prądu nawet w stolicy, do którego mieszkańcy wręcz przywykli.

    Potem o niedostatecznym zaopatrzeniu w żywność. I zdjęcia jakiegoś sklepu, że żarełka jest niby pełno. Przypominają mi się kadry z jakiegoś polecanego filmu - pełne sklepy dla partyjniaków i nielicznych turystów i puste półki dla reszty...

    Potem o tym, że jest tam ponoć jeden kanał tv. I dementi, że są dwa. Oba rządowe. Aż spadły mi skarpetki z wrażenia. Szał po prostu...

    Przepraszam, ale nie miałem więcej siły, by obejrzeć dalej taki ciężar gatunkowy dowodów na "cudny raj".
  • @SZS 17:53:16
    Gratuluję trafności porównania luksusowej kawy z paskudnym pseudo jedzeniem z głodu.

    "To ja już nic nie rozumiem.... Jedno z kupy - złe, drugie z kupy dobre..."
    Proszę wybaczyć, nie jestem w stanie wytłumaczyć różnicy między luksusem a głodem. Zatkało mnie, to chyba dlatego.

    "Oglądając te filmiki polecane przez Pana, doszedłem do wniosku, że obraża Pan MOJĄ inteligencję."
    Z podziwu wyjść nie mogę - polecane filmiki mają łącznie ~284 minuty, swój post umieściłem o ~15:50, a pańska odpowiedź 123 minuty później z obszernym komentarzem i wyjaśnieniem, jak one podziałały.
  • @Basior 19:40:40
    Nikt nie mówi o raju...

    Ten artykuł ma pomóc w odkłamywaniu Korei Płn i odpowiedzieć dlaczego demonizuje się suwerenne Państwo
  • @Basior 19:41:35
    Dziękuję za gratulacje.
    Na zatkanie polecam neutralne płyny....
    "Filmików" nie musiałem oglądać w całości. Wystarczył mi początkowy fragment, resztę miałem nieprzyjemność oglądać w polskojęzycznej telewizji na różnych kanałach. Jestem genialny, ale bez przesady...
    A poważnie, to polecam książkę Max Hastingsa "Wojna koreańska"
    bo tam jest napisane dlaczego KRL-D nigdy nie napadła na inny kraj.
    Warto książkę przeczytać choćby dlatego, by zrozumieć jedno - w kilka zaledwie lat po najbardziej wyniszczającym konflikcie w historii ludzkości zarówno Zachód (głównie Amerykanie, trzeba im to przyznać) jak i komunistyczne reżimy były zaledwie o krok od rozpętania kolejnego globalnego konfliktu. Bardzo niewiele brakowało, by niewinna z pozoru interwencja Amerykanów w Korei przerodziła się w niewyobrażalnej skali wojnę światową. Jako przykład mogę tylko rzucić jedną z ciekawostek z książki - Douglas MacArthur, głównodowodzący wojsk amerykańskich (do momentu zdymisjonowania przez Trumana) w sytuacji impasu z wojskami komunistycznych Chin uparcie sugerował, by w celu pokazania Chińczykom, iż to nie żarty, zrzucić - uwaga! - bomby atomowe na 26 wyznaczonych przez niego celów w Korei Północnej i Chinach kontynentalnych... Jednocześnie książka jest zawsze aktualną przestrogą, którą równie dobrze można odnieść choćby do obecnej sytuacji na Ukrainie - Amerykanie "wleźli" wówczas do Korei Północnej nie licząc się w ogóle z tym, że komunistyczne Chiny mogłyby mieć coś przeciwko temu.
  • @SZS 20:04:16
    dziękuję za ten komentarz...dziękuje też za merytoryczne zaangażowanie w dyskusje. Ja nie mam tyle cierpliwości... ;)
    Pozdrawiam
  • @SZS 20:04:16
    "polecam książkę [...] bo tam jest napisane dlaczego KRL-D nigdy nie napadła na inny kraj."
    Zastanowię się nad propozycją. Nurtuje mnie jej treść merytoryczna - czy to pańskie przejęzyczenie, czy może ta książka ma w sobie niezwykłą zawartość faktograficzną - Korea Płn. napadła czy nie napadła? Pejsopedia Wiki i nauczyciele historii kłamią czy ta książka kłamie?
  • @Basior 20:19:27
    Nie wiem kto kłamie. Max Hastings jest Brytyjczykiem.
    Wojnę koreańską, toczoną w latach 1950-1953, autor ukazuje jako preludium do walk w Wietnamie i wyjaśnia, dlaczego po 15 latach Amerykanie popełnili te same błędy. Książka jest obiektywną analizą strategii wojennej oraz działań nie tylko na lądzie, ale - co istotne - również na morzu i w powietrzu. Hastings, jako jeden z nielicznych ludzi Zachodu, miał okazję przeprowadzenia wywiadu z weteranami wojennymi z Chin i Korei Północnej, dzięki czemu mógł ukazać walki z punktu widzenia żołnierzy amerykańskich, chińskich i brytyjskich i stworzyć bardzo żywy obraz konfliktu.
    Swego czasu oglądałem walkę "prawd" w naszym Sejmie, podczas głosowania wniosków Komisji d/s Rywina. Zwyciężyła "prawda" Ziobry pokonując "prawdę" Błochowiak... A ta trzecia, Tischnerowska "gówno prowda" poszła na śmietnik historii.... Tak więc pytanie kto kłamie : pejsopedia Wiki i nauczyciele historii czy ta książka pozostawiam Panu do rozważenia.
  • @Basior 20:19:27
    Korea Północna jest suwerennym państwem.
    Pomimo ciągłych ataków politycznych na to państwo z zewnątrz i od wewnątrz, Północni Koreańczycy wolą "jeść trawę" niż amerykańskie hamburgery. Bardzo to dziwne i nie do pojęcia dla USRAELA, koraliki do rozdania a obywatele Północnej Korei jednak wolą swoją trawę.
  • @lorenco 01:29:43
    bo lepiej żyć w biedzie a nawet umrzeć z godnością jak być niewolnikiem i zdychać jak niewolnik
  • @Henryk Kreuz 13:56:49
    podobno w Korei Północnej istnieje 52 kasty ludzkie...
  • @Paulus.Aquarius i @SZS
    Zacznę od polecanego tekstu Paulusa Aquariusa "Alternatywne spojrzenie...". Przypomniało mi się owo zdjęcie z obozu. Jest słabej jakości w przeciwieństwie do zdjęć jakiegoś np. wojskowego. Ta słaba jakość ma być argumentem, że z tymi obozami jest coś "nie teges". Wystarczy jednak trochę wyobraźni: zdjęcia wojskowych są zazwyczaj rządowe albo jawnie robione przez Zachodnich reporterów. Oczywistym jest, że są robione w wygodnej pozycji i profesjonalnym (czytaj: drogim) aparatem. Oczywistym też jest, że "biały człowiek" nie przedrze się na prowincję, by cyknąć obozową fotkę, robią to potajemnie z krzaków miejscowi. Chyba nikt nie sądzi, że przeciętny Koreańczyk z Północy kupuje sobie profesjonalny aparat za kilka tysięcy dolarów. Nikt, oprócz Tymoteusza Wojciechowskiego - autora tego czegoś, co szumnie nazwał "analizą". Napiszę wprost: ktoś, kto sądzi, że powinny to być zdjęcia wysokiej jakości (a jak nie są, to ma argument do swoich wywodów o fałszowaniu obrazu Korei Płn.) ten bęcwał.

    Teraz o historii przedstawionej przez SZS. Napisał pan, że MacArthur chciał użyć bomb jądrowych. W domyśle - jak to dobrze, że te bomby nie spadły.
    Tak sobie myślę - ...szkoda, że nie spadły. Amerykanie mieli odpowiedni potencjał, Rosjanie co prawda ukradli już wcześniej plany bomby A, ale pomyślcie - ryzykowaliby atak nuklearny na swój kraj, w imię ideałów na jakimś koreańskim cypelku w Azji? Chińczycy swoją bombę A będą mieli dopiero w `64. Komunizm w Azji upadłby w parę dni, kosztem może kilkudziesięciu tysięcy ofiar. Atak nie nastąpił i mieliśmy takie "zdobycze" komunizmu jak rewolucję kulturalną, klęski głodu, wojnę wietnamską, Pol-Pota itp. Miliony ofiar...
    W obecnych komunistycznych Chinach, jakieś 20 lat temu, partia widziała, że wszystko (mówiąc oględnie) się skawaliło i powiedziała: władzy politycznej nie oddamy, ale gospodarczo - bogaćcie się! Niedawno zwołali specjalne zebranie alarmowe, bo im tempo rozwoju kraju spadło z 10 do 8% rocznie. Tylko wspomnę - UE jest dumna ze swojego 0,3%. A teraz pomyślcie, gdzie dziś byłyby Chiny bez 70 lat komunizmu? Chińska kolonia na Marsie czy kopalnie jakiegoś pana Li na Księżycu - abstrakcja czy raczej prognoza?

    Obecnie świat obiegła informacja, że Korea Płn. przeprowadziła próbę nuklearną o sile ok. 10 kiloton. Przypomnę, że bomba zrzucona na Hiroszimę miała ok. 12 kiloton, czyli 0,012 megatony. Jaki z tego wniosek? Komunistyczna Korea Płn. dogania prawie (z naciskiem na słowo "prawie") czasy II w.ś. w tej dziedzinie. 70 lat opóźnienia!
    A niedawno Amerykanie mieli B53. Miała moc dziewięciu megaton. Wczesne wersje bomby B53 zaczęto wycofywać już w `67 roku. Mają "lepsze".
    Największa zdetonowana to była rosyjska bomba Car. Jej moc to ok. 58 megaton (Chruszczow odpuścił, miło być 100 megaton). Dla porównania, najpotężniejsza zbudowana przez Amerykanów bomba A miała moc 25 megaton, największa zdetonowana (Castle Bravo) 15 megaton. A są jeszcze bomby neutronowe czy kobaltowe.

    Skąd zatem takie zaniepokojenie na Zachodzie malutką bombką Korei Płn.? Inne kraje mają tysiące nieporównywalnie większych. Po mojemu (i to nie propaganda) chodzi o nieprzewidywalność dynastii Kimów. Amerykanie czy Rosjanie, mówiąc kolokwialnie, "kopali się po kostkach", ta broń miała i ma (jak dotąd) charakter odstraszający. W przypadku Korei Płn. (będącej wciąż w stanie wojny z Koreą Płd.) nie może być mowy o odstraszaniu - jak się Kim Il Sungowi wszystko skawali, to powie "przepraszam" i pójdzie na państwową emeryturę? Nie sądzę, raczej zaatakuje Koreę Płd. i powie, że to oni zaczęli.
    Nawiasem mówiąc, Korea Płd. z łatwością pogoniłaby komuchów i to bez pomocy gumożujców. Nie robią tego z prostego powodu - koszty. Wchłonięcie Korei Płn. oznacza konieczność wybudowania przemysłu (innego niż zbrojeniowy), infrastruktura też jest kiepska, no i tych byłych niewolników trzeba nakarmić, odziać, dać pracę - powiada się, że w komunizmie nie ma bezrobocia. Jest, a jakże, tylko sprytnie ukryte. Żeby daleko nie szukać - w byłych demoludach komunizm się ledwo przepoczwarzył (naiwni sądzą, że upadł), a z miejsca pojawiły się rzesze bezrobotnych. Wracając do Korei Płn. - jej wchłonięcie kosztowałoby ok. dwóch BILIONÓW dolarów. Nic dziwnego, że nikt się nie kwapi do "posprzątania" półwyspu.

    Pan SZS przywołał książkę Maxa Hastingsa. Zadałem wtedy proste pytanie: Korea Płn. napadła czy nie napadła? Otrzymałem wymijającą odpowiedź, że nie wiadomo, że Hastings też nie mówi wprost, że sam mam sobie odpowiedzieć...
    Żyjemy w cywilizacji łacińskiej, gdzie 2 plus 2 jest 4, a nie prawie 5 lub 3 z haczykiem. Moje pytanie nie dotyczyło szerokiego spektrum politycznego czy racji moralnych zaangażowanych stron. To było proste pytanie o miłujących pokój komunistów. Zastosował pan unik, podpierając się historykiem Hastingsem. Mam wrażenie, że to "światowej sławy historyk" jak Tomasz Gross. Albo zwykła sierota po Stalinie.

    W cywilizacji łacińskiej jest też etyka chrześcijańska, w odróżnieniu od etyki sytuacyjnej, stosowanej np. przez ...eskimośków. Zatem wg naszej etyki chrześcijańskiej komunizm jest zły. Zawsze. Bez wyjątków. To nie do pana SZS, raczej do Paulusa Aquariusa. W powyższym artykule (i w polecanym tekście) przeczytałem o rozlicznych zdobyczach komunizmu, że generalnie nie jest taki zły, Ameryka to dopiero diabeł wcielony (to NIE cytat, generalizuję)! Po mojemu Amerykanie to nie anioły, ale też nie demony. Zatem - więcej umiaru, propaganda jest z pewnością po stronie Zachodu. Komuniści też nie podają czystej prawdy :-) O ile w ogóle...
    Kiedyś Ojciec narodów - Józef Stalin - powiedział, że komunizm pasuje do Polaków jak siodło do krowy. Czytając powyższe teksty sądzę, że się pomylił.

    A co do tej etyki sytuacyjnej - wyjaśnię może na przykładzie: gdyby Polacy powiedzieli: w Ameryce w różnych wypadkach samochodowych czy lotniczych zginęło bezpotomnie mnóstwo Polaków. My też jesteśmy Polakami, należy nam się, powiedzmy 10 mld dolarów. Obama popukałby się w czoło i odesłał nas na bambus. Tak robić to źle.
    Gdy eskimośki powiedzieli: w Polsce, w czasie II w.św. zginęło bezpotomnie mnóstwo eskimośków. My też jesteśmy eskimośkami, należy nam się, powiedzmy 65 mld dolarów. Tak robić to dobrze.

    Panie SZS: zapewne pan zna pruskiego teoretyka wojny - Clausewitza. Sformułował on taką tezę: sprawcą wojny nie jest napastnik tylko napadnięty. Ponieważ swoją słabością zachęcił napastnika.
    Od razu przypomina mi się agresja sowieciarzy na Polskę 17 września `39. Oni wtedy też nie napadli, a jedynie bronili swoich współbraci Białorusinów i Ukraińców.
    To właśnie etyka sytuacyjna. W przypadku Korei Płn. stosuje pan to samo podejście: komuniści w zasadzie nie napadli...

    Reasumując - propaganda Zachodu to jedno, ale nie można brać za dobrą monetę propagandy komunistów. Demaskowanie propagandy jednych nie musi oznaczać bezkrytycznego łykania propagandy anty.
  • @lorenco 01:29:43
    "...koraliki do rozdania a obywatele Północnej Korei jednak wolą swoją trawę."
    Zastanowiłbym się, czy obywatele WOLĄ, czy im się każe woleć, dla ich dobra oczywiście :-)
  • @Basior 19:48:08
    ale się Pan naprodukował...
    i po co to ..skoro rozumna ludzkość i tak wie...

    ŻE WSZYSTKIE PAŃSTWA NA ŚWIECIE , KTÓRE SĄ NA CELOWNIKU USA TO TE KTÓRE NIE GODZĄ SIĘ NA JANKESKI TERRORYZM, DOMINACJE WOJSKOWĄ I PIEPRZONY DYKTAT DOLARA...

    Większość już jest zniszczona ( Irak, Libia , Syria jeszcze się trzyma)...ale została jeszcze Korea Płn , Iran, Wenezuela, Kuba, Białoruś.. To że są celem USA to dla mnie sygnał ,że mają w sobie coś szlachetnego...
    Koniec dyskusji z mej strony...
  • @Paulus.Aquarius
    Pyongyang Racer - cudowna gra prosto z Korei Północnej :-)
    https://www.youtube.com/watch?v=rBUjDNdmTBA
  • @Basior 19:48:08
    Odniosę się krótko do dwóch kwestii.
    "zapewne pan zna pruskiego teoretyka wojny - Clausewitza. Sformułował on taką tezę: sprawcą wojny nie jest napastnik tylko napadnięty. Ponieważ swoją słabością zachęcił napastnika."
    Tej tezy nie znam. W ogóle Clausewitza nie cenię zbyt wysoko. Uważam jego wypowiedzi za nazbyt filozoficzne, i nie pasujące do dzisiejszych XXI wiecznych realiów. Ponadczasowy jest Sun Tzu. Ale ad rem....
    W/g tej tezy. nikt nie powinien dziwić się Korei Płn. że zbroi się w atom, aby swoją słabością nie zachęcać napastnika (czytaj USA i Koreę Płd.
    A jednak akty potępienia tego kraju nie ustają. No, i jest jeszcze jeden atut
    po stronie KRL-D - nie ma tam ropy....
    A po drugie, takie stwierdzenie jest głupie, bo usprawiedliwia ono gwałciciela, winiącego ofiarę bo ta miała zbyt krótką spódniczkę i była fizycznie słabsza od napastnika....
    Czy Korea Płd. z łatwością pogoniłaby komuchów i to bez pomocy gumożujców? Bardzo w to wątpię. "Uciekinierka" z KRL-D obserwując ćwiczenia japońskich żołnierzy, stwieredziła, że posługuje się bronią lepiej niż oni, pomimo,że sama była pielęgniarką. Największym atutem KAL są elitarne oddziały sił specjalnych w liczbie 180 tysięcy żołnierzy. Stawiają Koreę Północną na trzecim miejscu pod względem ich liczebności pośród wszystkich armii na świecie. Podlegają służbie wojskowej : mężczyźni ok. 4 811 000, kobiety ok. 4 853 000. Konwencjonalnie nikt nie ma szans. A i na zmasowany atak jądrowy nikt sobie nie pozwoli, bo choć Korea Płn, jest potęgą, to jedynie lokalną.
    " Demaskowanie propagandy jednych nie musi oznaczać bezkrytycznego łykania propagandy anty." I o to chodzi.....
  • @Basior 14:31:55
    takie filmiki kieruj do równych sobie lemingów...
  • @Paulus.Aquarius 16:58:45
    "takie filmiki kieruj do równych sobie lemingów..."
    Proszę o KONKRETNY przykład, po którym uznałeś mnie za leminga. Przykład zamiast bełkotu jw.
  • @Basior 17:39:07
    już wczoraj powiedziałem, że dyskusja z mej strony zakończona zwłaszcza z kimś komu dyskusja nie pomoże zmienić światopoglądu..
    No ale jak się nie chcesz odczepić to mogę użyć bardziej obraźliwych epitetów...
    A lemingiem jesteś - mym zdaniem- bo posiłkujesz się wyświechtanymi, stereotypowymi przekazami medialnymi, które choć stanowią -dajmy na to- 99 % procent ogółu przekazu medialnego to wcale nie muszą być prawdą. Gdybyś nim nie był to na pewno znalazłbyś dowody na to , że "oficjalna" charakterystyka KRL-D w mediach angielsko- języcznych jest tylko zręcznie utkaną siecią kłamstw i półprawd egzystującej głównie dzięki powszechnej ludzkiej ignorancji.
    Przewagą Świata Zachodu w szczególności , jak ja ich nazywam Atlantów -ludów germańskich (już ostatnie lata na szczęście ) nad resztą Globu jest niebywała umiejętność w posługiwaniu się fałszem i manipulacją. Dzięki temu podbili i skolonizowali resztę Świata. Oczywiście wraz ze wzrostem Świadomości mieszkańców Planety i siła słabnie co widać coraz bardziej wyraźnie... Jednak do odkłamania "rzeczywistości przeciętnego mieszkańca" Świata Zachodu jeszcze daleka droga a więc zanim ludzie zrozumieją jak mocno byli okłamywani na temat Rosji, Chin , Iranu, Białorusi, Wenezueli, Libii czy Korei to lemingi nadal mogą cieszyć się ,że stanowią społeczną większość posiadającą poglądy masujące wyższość ich EGO .
    Dumny naród Koreański zamieszkujący ten kraj zostali na zachodzie skutecznie zdemonizowani bo jest niezwykle silnym jak na tak małe państwo punktem oporu wobec imperializmu Atlantów.. Niestety dla nas ,mieszkańców Europy pod waszyngtońskim butem nie mamy jako cywilizacja zbyt dużych szans wobec zdyscyplinowanych ,rosnących w siłę Chin i ich naturalnego sojusznika Korei Płn. w nadchodzącym starciu..
  • @Paulus.Aquarius 18:44:53
    "już wczoraj powiedziałem, że dyskusja z mej strony zakończona"
    Dlatego nie poruszałem tamtego tematu, podsunąłem inny, w którym się wypowiedziałeś obraźliwie, a teraz usiłujesz niczym rasowy leming, odwrócić kota ogonem, wmawiając że ten inny temat to poprzedni temat i mimo że się w nim wypowiedziałeś, to skończyłeś dyskusję. Czuję tu szkołę Michnika, to Twój guru?

    "A lemingiem jesteś - mym zdaniem- bo posiłkujesz się wyświechtanymi..."
    Ciach resztę tekstu, bo nie na temat. Pytałem o KONKRETY w KONKRETNYM filmiku, a zmuszony byłem przeczytać tyradę o jakichś Atlantach, którzy na dodatek "posługują się fałszem" (bez dowodów, jak przystało na rasowego leminga). Powiem na koniec jedno - żal mi Ciebie - człowieka, który dostrzegł propagandę i w ramach swoistego "lekarstwa" łyka antypropagandę, myśląc, że to prawda. Ale nie martw się, to z wiekiem mija i człowiek zauważa, że obraz świata składa się ze zwalczających się przekazów propagandowych, a nie z wrażej propagandy vs szlachetna prawda :-)
  • @SZS 14:50:09
    "...nikt nie powinien dziwić się Korei Płn. że zbroi się w atom, aby swoją słabością nie zachęcać napastnika [...] A jednak akty potępienia tego kraju nie ustają."
    Pisałem o nieprzewidywalności. Nie zbrojenia, jako takie, a właśnie owa nieprzewidywalność jest powodem owych aktów.

    Atut o braku ropy jest mocny, słabnie nieco wobec wartościowych kopalin.

    "A po drugie, takie stwierdzenie [teza Clausewitza] jest głupie..."
    Racja, też tak uważam, acz nie oceniałem samego Clausewitza, a pańskie opinie, pasujące mi pod tę tezę.

    "Uciekinierka" [...] stwierdziła, że posługuje się bronią lepiej..."
    No i mam dylemat: Paulus.Aquarius polecił mi tekst, w którym jest opisana jakaś "uciekinierka" z nieścisłościami jako dowód tego, że są oni niewiarygodni, a tu czytam tezę, popartą właśnie zdaniem (wiarygodnej tym razem) "uciekinierki". O tym właśnie pisałem - jedna propaganda vs inna propaganda.
  • @Basior 19:47:11
    Kiedyś wchodziłem w dyskusje z takimi jak Ty...
    Dziś ograniczam się do szerzenia tego co uważam za słuszne..Jeśli wyczuwam ,że ktoś jest rozwinięty duchowo to chętnie oddam mu cześć i podyskutuje... Jeśli nie ... odwracam się...i znikam... BO TO NIE MA SENSU..
    Żegnam
  • @Basior 20:05:15
    Tak na zakończenie tej jałowej dyskusji.
    " Nie zbrojenia, jako takie, a właśnie owa nieprzewidywalność jest powodem owych aktów."
    O czym Pan pisze? Proszę o dowody tej nieprzewidywalności ! Indoktrynacja NWO powoduje, że jakiekolwiek próby samodzielności i tworzenie własnych wizji państwa niezgodne z liberalnymi zasadami, powoduje przypięcie łatki szaleństwa. To już we własnym kraju nic nie można robić bez zgody Wielkiego Brata ?
    Jakaś aberracja !
    Jeśli Pan myśli, że Kim jest uciekinierem z zamkniętego zakładu psychiatrycznego, to tylko pogratulować.....
    I jeszcze jedno.
    " acz nie oceniałem samego Clausewitza, a pańskie opinie, pasujące mi pod tę tezę."
    A które to moje opinie pasują pod tą tezę....?
  • @SZS 09:07:33
    I jeszcze coś na temat nieprzewidywalności.
    Z dzisiejszego wpisu Pana Z.Białasa:
    "Zapytany, czy nie boi się, że Izrael zostanie postrzegany jako państwo terrorystyczne, Creveld odpowiedział, że „Izrael musi być jak wściekły pies, tak aby każdego odstraszyć. Izrael nie przejmuje się tym, że będzie państwem terrorystycznym. Nasze siły zbrojne są nie trzydziestą, a drugą albo trzecią potęgą militarną na świecie. Jesteśmy tak potężni, że możemy cały świat zniszczyć, choćby razem z nami. Ale mogę zapewnić, że najpierw świat zginie, zanim Izrael upadnie”. (Izraelski profesor i historyk wojskowy profesor Martin von Creveld)"
    To kogo mam się bać ? Nieprzewidywalnej Korei Północnej czy "przewidywalnego" Izraela....?
  • @SZS 10:45:28
    "Proszę o dowody tej nieprzewidywalności! [Korei Płn.]"
    Proszę uprzejmie:
    Korea Płn. zagroziła Ameryce atakiem na jej zamorskie bazy i obiecała obrócić Seul w "morze ognia". Tym razem prowokacje Phenianu mogą się źle skończyć. Ani Seul, ani Waszyngton nie ustąpi, jeśli Korea Płn. posunie się za daleko. Od kilku tygodni retoryka Phenianu staje się coraz bardziej wojownicza. - Tak prowokacyjne groźby nie padły ze strony reżimu od 60 lat - mówi prof. Waldemar J.Dziak politolog, kierownik Zakładu Azji i Pacyfiku Instytutu Studiów Politycznych PAN [...]
    Przywódca Korei Płn. Kim Dzong Un postawił w nocy z czwartku na piątek siły zbrojne w stan gotowości i ogłosił gotowość wojsk rakietowych do ataku...
    http://m.niezalezna.pl/39879-korea-usa-nikt-nie-ustapi

    Takie groźby o "morzu ognia" (obietnica) i mobilizacja wojsk rakietowych to oznaka przewidywalności? Proszę sobie wyobrazić takie słowa i działania u kanclerzycy Makreli? Destabilizacja i nerwowość w całej Europie. Czy to samo w Azji ma być oznaką spokoju i przewidywalności?
    Chinole w swoim czasie zasłynęli z niekończących się upomnień. Wszyscy jednak wiedzieli, że to tylko takie przekomarzanie się. W Korei Płn. tak nakręcono spiralę wojenną, że jest duże prawdopodobieństwo, że w końcu puści. Pisałem już dlaczego i jak.
    Pisałem też wyżej o spec strefie ekonomicznej, bez słowa zamkniętej przez komunistów. Tak się zachowuje rozważny gracz na scenie politycznej, czy to oznaka nieprzewidywalności?
    Korea Płn. to jedyny na świecie kraj, który eksportuje pociski balistyczne dalekiego zasięgu (do Libii, Iranu, Iraku i Syrii). Czy to siewca pokoju i miłości? Broń jądrową sprzedaje praktycznie każdemu. Da pan gwarancję, że sprzeda(ł) ją tylko "właściwym"?

    A pan na spokojnie pisze, że to "próby samodzielności i tworzenie własnych wizji państwa". Rozumiem przez to, że chciałby pan np. żyć w Polsce, która (w "przewidywalnym" działaniu politycznym) buduje swoje państwo grożąc np. Czechom zagładą nuklearną i mobilizuje swoje wojska...

    "Jeśli Pan myśli, że Kim jest uciekinierem z zamkniętego zakładu psychiatrycznego..."
    Oczywiście, że nie. Jest tylko nieprzewidywalnym komunistą. I to może pan nazwać aberracją: nie wierzę komunistom jak wściekłym psom.

    Ja: ...acz nie oceniałem samego Clausewitza, a pańskie opinie, pasujące mi pod tę tezę.
    Pan: "A które to moje opinie pasują pod tą tezę...."
    Przypomnę: nawiązałem do Clausewitza, wg którego sprawcą wojny nie jest napastnik tylko napadnięty. A nawiązałem doń, bo nie mogłem się doczekać odpowiedzi w kwestii: kto napadł w wojnie koreańskiej. Pańska wymijająca opinia, że nie wiadomo, że Hastings nic nie sugeruje, że sam mam sobie odpowiedzieć - jednego jesteśmy pewni: wojna wybuchła. Ja wiem z historii kto napadł, pan kluczy jak w teorii Clausewitza.

    "To kogo mam się bać ? Nieprzewidywalnej Korei Północnej czy "przewidywalnego" Izraela....?"
    To pańskie twierdzenie, że Izrael jest przewidywalny. W pewnym sensie jest - każdego w regionie, kto "podskoczy" od razu "w łeb". W przypadku komunistów północnokoreańskich nie wiemy - albo zamkną cudze biznesy (jak w Kaesong), albo będzie tylko "wygrażanie szabelką", albo znów zaatakują (wbrew pańskiej opinii, że Korea Płn. chyba nie zaatakowała).

    Konkluzja: uważa pan, że Korea Płn. podejmuje tylko "próby samodzielności i tworzenie własnych wizji państwa". Ja uważam, że owszem - ma takie prawo, tylko np. Malezja też budowała swoje państwo, z tą różnicą, że nikogo nie napadła i nikomu nie wygraża anihilacją. Tu się różnimy (i raczej nie zgodzimy): wg mnie komuniści to zagrożenie jak wściekłe psy, wg pana - niech sobie spokojnie żyją.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031